Przejdź do głównej zawartości

Kolejny udany zamach na rosyjskiego generała

 Dzisiaj  w Moskwie zginął od podłożonej w samochodzie  bomby generał  Fanił Sarwarow.


Kierował  on Zarządem Operatywnego Przygotowania Sił Zbrojnych.  Brał udział w wojnie w Czeczenii, prowadził działania zbrojne w Syrii  i czynnie uczestniczył w SWO.   Najprawdopodobniej  jego śmierć to dzieło wywiadu ukraińskiego. Zeszłego roku w podobnych okolicznościach zginęli dwaj generałowie - Igor Kiriłłow i Jarosław Moskalik.  Zamachowcy zostali wówczas szybko ujęci, w trakcie śledztwa przyznali, że działali na zlecenie Ukrainy.  Oczywiście, to nic nie znaczy, bo torturach każdy przyzna się do wszystkiego,  nie mniej niezależnie od tego, kto to zrobił rzeczywiście  na śmierci generała propagandowo  zyskała Ukraina. Media rosyjskie  sugerują istnienie specjalnej komórki SBU sponsorującej zamachy terrorystyczne na  rosyjskich dowódców.  Do zamachu na Sarwarowa zastosowano bombę magnetyczną domowej roboty, odpalaną zdalnie. Bombę umieszczono pod siedzeniem kierowcy. Oczywiście  nie wykluczone, że generał został zamordowany przez Rosjan.  

 Kommiersant o zamachu

Komentarze