Lis z bajki Mickiewicza " już był w ogródku, już witał się z gąską, kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną". Bajka przypomina nam sprawę obecnych negocjacji pokojowych. Trump, przedstawiciele UE i Zełenski zapewniali, że pokój tuż, tuż, gdy dziś wszystko się rypło. Putin zadzwonił do Trumpa, że w nocy z 28 na 29 grudnia Ukraina zaatakowała 91 dronami dalekiego zasięgu jego rezydencję nad jeziorem Wałdaj w obwodzie nowogrodzkim, co zmusza Rosję do przemyślenia i zmiany jej pozycji w rozmowach pokojowych. Trump zarzekał się, że o niczym takim nie słyszał i podobne działania Kijowa ocenia jako fatalne: " mnie się to nie podoba, to bardzo złe, dowiedziałem się o tym dziś rano od samego Putina". Wg relacji Jurija Uszakowa (pomocnik prezydenta Putina) Trump był zszokowany i zapewnił, że nie przewidział podobnie szaleńczego działania Ukrainy. Chwalił się, że wstrzymał przekazanie toma...