Miedzy rządzącymi w Rosji politykami, a młodym pokoleniem pojawiła się przepaść spowodowana rozwojem technologii. Ludziom , którzy dorastali w epoce encyklopedii i stacjonarnego telefonu trudno jest porozumieć się z urodzonymi w epoce komórki, internetu i sztucznej inteligencji. Trudna sytuacja w Rosji odbija się w tysiącach filmików realizowanych m.in. przez celebrytów, aż któryś z nich jest częściej powielany, jak kula śniegowa rośnie i sięga milionów odbiorców. Udało się to blogerce Wiktorii Bonia, której stworzony przy pomocy AI filmik obejrzało ponad 5 mln internautów i polubiło ponad 280 tys. Bonia wypowiada się w imieniu narodu. Zwraca uwagę na problemy Rosji - atmosferę strachu, powódź w Dagestanie, wyciek mazutu na Morzu Czarnym, zamykanie dostępu do Internetu, korupcję, biedę itp. - sugerując, że Putin nic o nich nie wie. Z nazwiska wymienia tylko rządowych propagandzistów: Sołowiowa i Miłonowa (poseł do dumy z ...
Jakby zawirowań wokół wokół spraw obyczajowych w Rosji brakowało tam również pojawiło się danmei, w tłumaczeniu - "uzależnienie od piękna". Jest to rodzaj powieści, czy serialu wywodzącego się z japońskiej Mangi lat 70-tych ubiegłego wieku, spopularyzowanego potem w Chinach, opiewającego miłość homoseksualną. Takie ichniejsze homo Harlequiny wykorzystujące poetykę science fiction, wszelkiego typu, magię, czary i inne popularne gatunki literackie. Zabawne, że chociaż bohaterów opowieści łączy związek homoseksualny, na ogół nie jest to literatura pisana przez homoseksualistów ani dla homoseksualistów. O szlachetnych (i podłych) Boys Love (BL) piszą i czytają chińskie kobiety, a o Girls Love (GL) - mężczyźni. W sieci plącze się ponad pół miliona opowieści tego gatunku. W Chinach od 1997 r. homoseksualizm nie jest karany, chociaż jego propagowanie i pornografia są zakazane i tępione. ...