Primorsk 3 maja W nocy z 2 na 3 maja Ukraina po raz kolejny zaatakowała dronami bałtycki port Primorsk, przy okazji budząc mieszkańców Petersburga. Jak relacjonowała jedna z mieszkanek : "dom podskakiwał, gdy grzmiały wybuchy, a ogrodzenie skrzypiało, myślałam, że chałupa mi się się za chwilę zawali na głowę, od strony zatoki głośne huki lecących dronów i strącającej je naszej obrony, istne piekło" . Rano władze podały komunikat, że strącono 60 ukraińskich dronów, ich atak spowodował pożar, który ugaszono po 8-mej rano, tym razem nie było wyrzutu substancji ropopochodnych. Rzeczywiście nie było, gdyż pożar wybuchł na korwecie, nota bene, stanowiącej część składową obrony przeciwlotniczej. Na portalu Fontanki pojawiło się aż 821 komentarzy czytelników. Wojna dotąd postrzegana była jako daleka, nie dotycząca bezpośrednio mieszkańców Petersburga. Dopiero teraz, chociaż nikt do nic...
Morze Czarne 25 kwietnia Przerażenie nas ogarnia, gdy obserwujemy skutki ataku ukraińskich dronów na port i rafinerię rosnefti w Tuapse. Przez 5 dni walczono tam z pożarem, a dzisiaj płoną kolejne zbiorniki. Kurort z pięknymi plażami nad Morzem Czarnym i 60 tysięczne miasto, rzeczka Tuapse, pokryły się czarną mazią, zginęły ptaki i inne zwierzęta. Zaledwie zdołano usunąć część skutków poprzednich ataków, gdy dziś widzimy kolejny pożar, czarne kłęby dymu znów sięgają wielu kilometrów. Po ulicach miasta płynął dziś strumień płonącej nafty, z nieba padał tzw. czarny deszcz. Tym razem nie dało się sprawy przemilczeć. Na terenie całego Krasnodarskiego Kraju ogłoszono stan wyjątkowy i ewakuowano ludność z części miasta położonej w pobliżu rafinerii. Putin osobiście skierował do Tuapse Aleksandra Kurenkowa, ministra ds. nadzwyczajnych zagrożeń, aby kierował gaszeniem pożaru i likwi...