Redakcja legalnie się ukazującej Niezawisimoj Gaziety (NZ) krytycznie odniosła się do projektu zaostrzenia kar za udział w wiecach i rozruchach ulicznych. Projekt takiej ustawy wniósł do dumy Wasilij Piskariew, przedstawiciel Jednej Rosji, szef Komitetu ds. Bezpieczeństwa i Przeciwdziałania Korupcji. Przewiduje on zwiększenie do 4 lat kar za udział w masowych protestach, a także za wezwanie do działań siłowych. Jeżeli przy tym wykorzystuje się media lub internet - do 6 lat. Sześć lat grozi też za pochwałę lub usprawiedliwianie terroryzmu, uzasadnianie jego sensu lub propagandę. Piskariew obawia się destabilizacji, jaką może spowodować "Kollektiwnyj Zapad" i podporządkowane mu kręgi opozycji emigracyjnej. Redakcja NZ odczytuje próbę zmiany ustawy jako reakcję na wydarzenia we Francji, ale podkreśla różnice sytuacji. Jej zdaniem, już obecnie kary są tak powszechne i wysokie, że trudno sobie wyobrazić, aby w Ros...
Układ zaproponowany Putinowi przez Trumpa, dotyczący okresowego ograniczenia sankcji wobec Rosji w zamian za dostawy Dizla wskazuje na ocieplenie stosunków między Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Trump zresztą zawsze nie lubił Zełenskiego i darzył uznaniem Putina. Zażądał od obu państw zaprzestania ataków na rafinerie, z tym, że Ukraina ma tylko jedną, więc chciała zaprzestania ataków na jej sieć energetyczną. Zdenerwowało to Trumpa. Od tej chwili mogliśmy śledzić zmienne losy wojskowej pomocy amerykańskiej Ukrainie - to ograniczano korzystanie ze Starlinków, to na nie zezwalano. W Stanach Zjednoczonych Trumpa za decyzję o zmniejszeniu pomocy Ukrainie krytykowali nawet republikanie, z kolei Tramp pompatycznie mówił o interesach narodu amerykańskiego. Musk ograniczenia tłumaczył naciskami ze strony prezydenta, Trump wyjaśniał, że żadnych nacisków nie było itp., itd. W tym czasie Ukraińcom m.in. ...