15 września władze USA podały, że wykryto pięcioosobową grupę ludzi powiązanych z FSB, która Jurij Chramiejew m.in. przez sieć RIS Network szukała płatnych zabójców. Ofiarami mieli być rosyjscy dysydenci i emigranci przebywający w Stanach Zjednoczonych i na Litwie. W skład grupy wchodziło dwoje znanych Rosjan - emerytowany pułkownik służb specjalnych Jurij Chramiejew i jego syn Kiriłł, pracownik KGB. Wg mediów, Chramiejew organizował zabicie dysydenta na Litwie ponieważ w swoich publikacjach pisał on nieprawdę o Rosji i fałszował historię. Za śledzenie ofiary (adresy, tryb życia, zdjęcia) Chramiejew płacił ponad tysiąc USD, za zabójstwo $40 tys. Sprawa wywołała niejaką sensację ponieważ starszy Chramiejew jest postacią znaną w Petersburgu i kawalerem ponad 30 medali bojowych i za zasługi dla kraju. Pełnił funkcję dowódcy północno-zachodniego OMON-u, dowódcy oddziału policji w Czeczenii, w res...
Korespondent Vażnych Istorii zatrudnił się w prywatnej firmie Wojewoda, zajmującej się rekrutacją na SWO. Jest to bardzo dochodowy interes - w 2025 roku firma uzyskała 700 mln rubli czystego zysku. Zarobki jej personelu zależą od liczby, ale też i od miejsca pochodzenia pozyskanych ludzi. Wyższe są za rekrutów z wielkich miast. Pracownicy firmy mają podejście psychologiczne, kładą nacisk na pozytywy oferty ministerstwa obrony, dostosowując sposób przekonywania do indywidualnych problemów kandydatów, np. kuszą wysokimi zapłatami, ubezpieczeniem, ulgami dla rodzin, umorzeniem procesu, załatwieniem dokumentów czy obywatelstwa. Uwzględniają obawy i uczucia patriotyczne kandydatów. Swoich ofiar szukają przeglądając wypowiedzi na portalach społecznościowych. Od administratorów sieci pozyskują (za opłatą) telefony osób , które interesowały się rekrutacją tzn. dzwoniły pod num...