Zapowiadająca się na 3 dni wojna Rosji z Ukrainą, wbrew wszelkim przewidywaniom, trwa ponad cztery lata. Naszym zdaniem bardziej niż bohaterstwu swoich żołnierzy tak długi opór Ukraina zawdzięcza armii rosyjskiej. Spróbujemy rzecz wyjaśnić na przykładzie sprawy dwóch żołnierzy o ksywach Gudwin i Ernest. Obaj zginęli w 2024 roku na SWO, ale przed śmiercią opublikowali filmik oskarżający Igora Puzika (ksywa Zły), pułkownika ich jednostki, o działanie na szkodę armii. Pułkownik miał też kryć handel narkotykami i nie przekazywać do dowództwa ustalonych przez zespół danych dotyczących ukraińskich obiektów wojskowych, co przyczyniło się do strat rosyjskich. Nie wiadomo w jakim zakresie oskarżenia były zasadne, niezależnie od tego wiadomo jak zadziałała armia. Było tak. Ernest (Siergiej Gricaj) i Gudwin (Dmitrij Łysakowskij) zorganizowali 32 osobową grupę wy...
Pierwsza defilada po zwycięstwie na hitlerowskimi Niemcami, została utrwalona na filmach, które przez całe lata radowały serca Rosjan. Bo też rozmach tej uroczystości był nieprzeciętny. Na Placu Czerwonym marszałkowie Żukow i Rokossowski na koniach, niemieckie flagi rzucane na bruk, ponad 30 tysięcy maszerujących żołnierzy, 24 marszałków, tysiące jednostek technicznych. Późniejsze obchody 9 maja , zwłaszcza okrągłych rocznic, też były huczne i radosne. W tym roku, piątym roku wojny z Ukrainą, w tle obchodów migotały ukraińskie drony i uroczystości w wielu miastach znacznie okrojono. W Moskwie nie było techniki wojennej, paradowali głównie studenci szkół wojskowych i Rosgwardia. Miasto udekorowano tysiącami afiszy i flag, ale ulice świeciły pustkami. W Petersburgu ulicami miasta przeszedł Nieśmiertelny Pułk. Tym razem oprócz portretów przodków poległych w czasie wojny uczestnicy przynieśli portrety Prigożyna oraz żołnierzy, któ...