Zełenski 1 września ogłosił, że niebo nad Rosją nie jest bezpieczne i wezwał cywilne linie lotnicze do omijania rosyjskiej przestrzeni powietrznej. Prawdę mówiąc, niebo dotąd też nie całkiem było bezpieczne, to znaczy Rosja broniła go przed ukraińskimi dronami (i własną artylerią) ogłaszając alarm czyli kovior (dywan) i kierując samoloty w mniej zagrożone rejony. Powodowało to duże zakłócenia w transporcie, ale działało w miarę skutecznie. Po deklaracji Zełenskiego niektóre linie tureckie opóźniły lub odwołały odloty z Rosji tłumacząc to usterkami technicznymi. Obie strony ogłosiły depesze NOTAM. Lotnictwo Ukrainy zapowiedziało w swojej ataki dronowe i ostrzegło przed lataniem nad Rosją. Rosgwardia wyjaśniła że komunikaty Ukrainy nie mają żadnej siły prawnej i naruszają konwencje międzynarodowe, loty są bezpieczne, a ruch lotniczy działa bez zmian. Rosyjski minister transpor...
Wiorstka sfotografowała ogłoszenie o pracę w Baszkortostanie, które nam więcej mówi o sytuacji w Rosji niż analizy specjalistów. Jak wiemy, Ukraina zaatakowała dronami składy Wildberries i Ozonu, czyli główne platformy handlowe sprzedaży internetowej. Wiemy też, że Putin wydał ukaz zezwalający na przejęcie przez państwo firm, które nie zabezpieczyły się należycie przed atakiem dronów. Nie wyjaśniono przy tym, co to znaczy że bezpieczeństwo potraktowano lub nie potraktowano priorytetowo, ani w jaki sposób firmy mają walczyć z dronami. Raczej trudno liczyć, że np. wojsko przekaże handlowcom w Baszkortostanie swoich fachowców i systemy antydronowe. Firmy najwidoczniej zwróciły się więc o pomoc do Rosgwardii, a ta próbowała jakoś zadziałać. Na portalu HeadHunter pojawiło się powiadomienie o wolnym etacie dla strzelca strącającego drony. Pracodawcą jest państwowa firma ochroniarska FGUP Ochrana, należąca do struktu...