Aby cokolwiek zrozumieć z tego, co się dzieje w Rosji, proponujemy przyjrzeć się dzisiejszej niedzieli (12. 07. 2026) w Moskwie i Petersburgu. Otóż od 6 rano do godz 15,17 w kierunku Moskwy Ukraina skierowała 300 dronów, z czego 45 przebiło się do samych granic miasta, gdzie (ponoć) je strącono. Wycofano 150 pasażerskich lotów samolotowych, a ponad 60 skierowano gdzie indziej (z racji dronów i braku benzyny), ponadto nasilają się kłopoty z benzyną do aut, ściślej na wielu stacjach jej nie było, na innych trzeba było stać w kolejkach. Do kompletu, nad Moskwą zerwała się wichura, lał deszcz, grzmiały pioruny i malowniczo błyskało. Przy tym wszystkim akurat w tę niedzielę odbywał się finał "SUP festiwalu, Moskwa 2026" . Chodzi o maskaradę, barwne widowisko na rzece Moskwie. Tysiące przebierańców płynęło na chybotliwych deskach (SUP - Stand Up Paddle) do wyznaczonego celu, gdzie...
Zarówno Zełenski jak Putin deklarują, że są blisko zwycięstwa, oczywiście każdy z nich na swoich warunkach. Zełenski planuje zniszczyć rafinerie i tysiącem dronów zaatakować Moskwę, Putin zapowiada eskalację ataków na miasta i szerokie przerwanie frontu. Gorzej z zasobami umożliwiającymi realizacje tych celów. Obie strony mają za mało ludzi. Przybyło trochę ochotników rosyjskich, którzy liczyli na pieniądze, zanim nastąpi zapowiadany przez Trumpa pokój, poza tym Rosja lekko rannych szybko ponownie kieruje na front, Ukraina więc bardziej odczuwa braki kadrowe. Jeśli chodzi o finansowanie wojny, Putin zadłuża państwo, Zełenski bazuje na pomocy zagranicznej. W zakresie uzbrojenia przeważa Ukraina, Rosja nie nadąża za nowymi typami dronów, brakuje jej też części elektronicznych. Małe firmy ukraińskie sprawniej dostosowują się do zmian. Zniszczenie większości rafinerii wpłynęło n...