tym - ropie naftowej. Sporym zaskoczeniem staje się więc obecnie dla Rosjan rysujący się na horyzoncie poważny kryzys paliwowy. Gazety alarmują, że w Nadmorskim Kraju i Chabarowsku, na Krymie, a także na Syberii i Dalekim Wschodzie przed stacjami benzynowymi formują się kilometrowe kolejki. W niektórych rejonach Rosji, np. w rejonie kurylskim obwodu sachalińskiego, benzynę mogą nabyć tylko firmy czy instytucje (transport specjalny), pojawiły się talony, ograniczenia (nie więcej niż 10 litrów dla osoby), spekulanci zawyżają ceny, wytoczono więc pierwsze sprawy sądowe. Benzyny po prostu jest za mało, więc w ogłoszeniach sięga ona 200-300 rubli za litr (6-8 zł) i więcej. Władze braki na rynku tłumaczą sezonem turystycznym, okresem zbiorów rolnych, nieplanowanymi remontami rafinerii, wojną i sankcjami.
![]() |
Kolejka na stacji benzynowej |
Rafinerie naftowe w Rosji na ogół składają się z kilku w miarę izolowanych bloków zlokalizowanych na sporej powierzchni. Pozwala to na ograniczenie strat w razie ataku dronów i szybszą naprawę uszkodzeń. Nie mniej, naprawa zaatakowanego obiektu średnio trwa 3 tygodnie i oznacza wysokie koszty. Nie wiadomo na ile sprawne są systemy ochrony rafinerii, gdyż obie strony fałszują dane dotyczące wysłanych i strąconych dronów, szacuje się, że około 5% z nich osiąga cel. Władze ograniczyły eksport benzyny do krajów niezaprzyjaźnionych, a gdy sytuacja się nie zmieni - pewnie i do zaprzyjaźnionych. Planuje się przewożenie paliwa na Daleko Wschód koleją.Wicepremier, Aleksander Nowak, polecił ministerstwu energii opracowanie razem z petersburską giełdą długoterminowych warunków zapewniających stabilizację cen benzyny, zapowiedział też spotkania kierownictwa firm produktów naftowych na których będzie się analizować przyczyny kryzysu i sposoby poprawy sytuacji.
Komentarze
Prześlij komentarz