Przejdź do głównej zawartości

W kierunku etnicznej jedności pańswa

 Problemy możliwych konfliktów etnicznych i kulturowych niepokoją władze wielu krajów,  w tym
Chiny. Rządzący tam komuniści  boją się, że Trump i inni zachodni ideolodzy zechcą destabilizować sytuację w ich kraju przez wspieranie mniejszości etnicznych .  Chiny są w zasadzie jednolite  kulturowo w tym sensie, że 92% ludności stanowią Hanowie, posługujący się językiem mandaryńskim (putonghua).  Nie mniej w tej grupie istnieje duże  zróżnicowanie kulturowe i językowe. Po  utworzeniu  Chin w 1949 r. wyodrębniono oficjalnie  56 nacji, niektórym z nich przyznając status pewnej autonomii.  Najbardziej znaczące  mniejszości to Zhuangurowie (20 mln), Mandżurowie (10 mln), Hui (9 mln), Kazachowie (16 mln), Ujgurzy  i Tybetańczycy.  Większość mniejszości jest  w jakimś stopniu już  zasymilowana.  Z Tybetańczykami i Ujgurami  rząd od 20 lat prowadzi  walkę - tworzy obozy koncentracyjne, masowo zabija,  kobiety są też gwałcone, zmuszane do aborcji lub wydawane przymusowo za mąż za Chińczyków, czyli brutalnie kontroluje się  sytuację.  Ujgurzy tylko  z racji swego  urodzenia stają się automatycznie obywatelami drugiej kategorii, pozbawionymi wszystkich praw.  W zasadzie w chwili obecnej rząd nie napotyka problemów etnicznych, chociaż od 2014 roku obowiązuje teoria jednego narodu, jednego języka, zaś  od 1 lipca b.r. obowiązuje ustawa "Prawo o działaniach  na rzecz etnicznej jednolitości państwa" , sprzyjająca przymusowej asymilacji mniejszości i niejako sankcjonująca prześladowania  niektórych z nich. Koncepcja państwa  dopuszczająca zróżnicowanie kulturowe i ograniczoną autonomię regionów jest teraz stopniowo  zastępowana  przez koncepcję ujednolicenia i zwalczania odrębności.  Celem władz jest stworzenie jednego modelu obywatelskiego,  zwiększenie roli państwowego języka, upowszechnienie jednolitego postrzegania świata,  walka z wszelkimi  przejawami separatyzmu. Ustawa zobowiązuje wszystkie instytucje, urzędy i media do utrwalania  jednolitości etnicznej, np. wszystkie dokumenty muszą być pisane w języku mandaryńskim (putonghua) i dopiero tłumaczone na obowiązujący dotąd język  lokalny.  Ustawa przewiduje też odpowiedzialność karną za promowanie mniejszości kulturowych przez Chińczyków mieszkających  za granicą.  Wszystkie te decyzje sprzeczne są z głównymi  trendami kultury zachodniej, prawem międzynarodowym i niepokoją  obywateli Tajwanu. Niewiele jednak wydają się obchodzić i Amerykę i Europę, Trump wstrzymał nawet obiecaną Tajwanowi  dostawę broni. 


Chiny narodowość 

Komentarze