władzę z-blogera, swego czasu aktywnie walczącego z Nawalnym (zeznawał przeciw niemu), który na swoim, bardzo popularnym, kanale oznajmił, że przestał popierać Putina ponieważ nie podoba mu się: 1) jak toczy się wojna na Ukrainie 2) jak rozsypuje się gospodarka rosyjska; 3) jak wzrasta cenzura w mediach i blokada internetu; 4) zbyt długi okres rządów Putina; 5) brak szacunku prezydenta do jego wyborców.
Początkowo deklarację Riemiesło, ulubieńca władzy, uznano za fejk, gdy jednak bloger autoryzował swój zamieszczony w sieci tekst, doczekał się licznych komentarzy tak ze strony propagandzistów władzy i tzw. z-blogerow jak i wrogów Putina. Ich opinie pracowicie zebrali dziennikarze Meduzy, bo ciekawsze od buntu blogera są reakcje jego kolegów.
![]() |
| Il'ja Riemiesłow |
Meduza przytacza też opinie niezależne. Socjolog i publicysta Igor Ejdman nie zgodziłby się na uznanie wpisu Riemiesło za "skrajny nonsens". Na kanale Telegram Kremla pojawił się filmik pokazujący Putina jako kaszlącego starca, zdaniem socjologa, ktoś na to pozwolił. Sondażownia WCIOM podała, że politykę Putina popiera "tylko" 2/3 badanych. W 2019 r. za podawanie podobnych proporcji poparcia dyrekcja sondażowni miała problemy. Zdaniem Ejdmana, blokada internetu w Moskwie, informowanie Sobianina o nieistniejącym, masowym ataku dronów na Moskwę i ostrzeżenie Szojgu, że nikt nigdzie w Rosji nie może czuć się bezpieczny z powodu ukraińskich dronów, wskazuje że w kręgu władzy istnieje jakiś krąg wpływowych ludzi niechętny Putinowi. Andriej Piwowarow (Otkrytaja Rossija) nie wierzy w "wojnę na górze" i zagrożenie władzy Putina. Były dyrektor FBK, Iwan Żdanow, też nie przypisuje większego znaczenia manifestowi Riemiesło, nazywając go prowokatorem i gnidą. Pisarz Iwan Filippow uważa z kolei, że zabawnie byłoby, gdyby o upadku Putina świat dowiedziałby się od drobnego prowokatora i z-blogera.
Wypowiedź Riemiesło nie warta jest odnotowania, istotne wydaje się zaniepokojenie rządowych propagandzistów, którzy mają miliony odbiorców. Wyraźnie coś się w Rosji zmienia. Nie wiadomo, czy zaowocuje to upadkiem Putina i jakie cele miałby jego następca: zechce rzucić atomówkę czy porozumieć się z Europą w sprawie zniesienia sankcji?


Komentarze
Prześlij komentarz