Liczni eksperci i komentatorzy zwracają uwagę, że na konflikcie irańskim wiele zyskuje Rosja jako eksporter szybko drożejącej nafty i nawozów sztucznych. Rzeczywistość nie wydaje się jednak ich opinii potwierdzać, bowiem na razie nie widać przewidywanych korzyści. Wszystko przez zaatakowanie przez Ukrainę obwodu leningradzkiego. Od 25 marca malowniczo płoną rafinerie i zbiorniki ropy w naftowych portach Ust'- Łudze i Primorsku, niebo zasłania chmura dymu sięgająca 100 km i widoczna z kosmosu, ziemię ogarnia smog. Niebo na Petersburgiem stało się czarne, ludzi po wyjściu z domu pali gardło. Mieszkańców miejscowości usytuowanych w pobliżu frontu ogarnia trwoga. Na terenie całego obwodu ogłoszono stan zagrożenia - wyją syreny i działa artyleria strącająca drony. Porty naftowe na Bałtykiem obsługują prawie połowę rosyjskiego eksportu nafty - w 2025 r. obrót towarowy Ust'-Ługa szacowano na 130,5 mln ton.
Ukraina uprzednio uderzyła w Moskwę, ale Rosji udało się zapewnić miastu obronę przeciwdronową dostatecznie daleko od stolicy, więc dwudniowy atak nie spowodował poważniejszych szkód. Podobnie skuteczna ochrona portów i Petersburga była trudniejsza do wykonania ze względu na ich położenie geograficzne nad Zatoką Fińską i przy granicy z krajami bałtyckimi. Drony pewnie lecą przez Białoruś, która nie dysponuje dostateczną liczbą radarów i systemów ułatwiających ich niszczenie.
Ukraina uprzednio uderzyła w Moskwę, ale Rosji udało się zapewnić miastu obronę przeciwdronową dostatecznie daleko od stolicy, więc dwudniowy atak nie spowodował poważniejszych szkód. Podobnie skuteczna ochrona portów i Petersburga była trudniejsza do wykonania ze względu na ich położenie geograficzne nad Zatoką Fińską i przy granicy z krajami bałtyckimi. Drony pewnie lecą przez Białoruś, która nie dysponuje dostateczną liczbą radarów i systemów ułatwiających ich niszczenie.
Zbiorniki nafty i infrastrukturę portową niszczą dziś kolejne pożary, Rosja odpowiada bombardowaniem Odessy i Kijowa. Na Estonię i Finlandię zaczyna nadpływać chmura dymu. Sprawa staje się dla Rosji kluczowa ze względów gospodarczych i politycznych. Wojna dla mieszkańców rejonu leningradzkiego i Petersburga przeszła z kategorii informacji telewizyjnych do codziennej rzeczywistości.

Komentarze
Prześlij komentarz