Przejdź do głównej zawartości

Włóżcie spódnice, zawiążcie sobie kokardki...

Wojna pochłania coraz więcej ludzkich istnień, maleje liczba żołnierzy, władze Rosji sięgnęły więc po studentów.  Luty okazał się okresem nasilonej propagandy.  Skończyła się zimowa sesja egzaminacyjna, część studentów jej nie zaliczyła lub zaliczyła na słabe oceny, głównie  do nich  skierowano ofertę kontraktów wojskowych.  Na co najmniej 202 uczelniach i technikach pojawili się werbownicy. w agitacji uczestniczyli czynnie przedstawiciele władz uczelni. Nas zachwyciła mowa Aleksieja Skrypnikowa,  dziekana Uniwersytetu w Woroneżu. Zapewnił swoich studentów, że Ukraińcy wycinają sobie tatuaże ze swastyką  na rękach,  czują się  i są faszystami w  sercu,  przy tym   masowo gwałcą Rosjanki. Cytujemy jego  wypowiedź (wg zapisu nagrania spotkania ze studentami, nadesłanego do Wiorstki): 

"Są tu w audytorium jacyś mężczyźni? Nie ma? Wstydzę się za was! Zdejmijcie spodnie, włóżcie spódnice, zawiążcie sobie  kokardki. I brodę sobie zgolcie. Jacy z was mężczyźni? Jesteście nimi czy nie? Nie macie charakteru?  Na kogo was wychowały matki? Powiecie Ukraińcom, chochły my się wam poddajemy? Po tym wstępie dziekan zaprezentował na  filmie Ukraińców, którzy  gwałcą brzemienną niewiastę.  I kontynuował: czyimi jesteście potomkami?  Jak będziecie patrzeć w oczy swoim  gwałconym dziewczynom?Macie dziewczynę? To wyobraźcie sobie, że to ją będą gwałcić ci faszyści, że waszą mamę będą...i potem jeszcze znęcać się nad nią."   Dziekan zapewnił, że wszystko to zna z federalnych kanałów telewizji. Inni przełożeni uczelni, też zarzucali studentom tchórzostwo i brak patriotyzmu. 

  W jaki sposób Ukraińcy mogą zagrażać  dziewczynom i matkom  studentów w Woroneżu dziekan nie wytłumaczył. W każdym razie akcje tego typu przeprowadza się już nie tylko na uczelniach technicznych, ale też na humanistycznych, medycznych i przyrodniczych. Studentów straszy się wyrzuceniem ze studiów.  Zachęca się ich z kolei pieniędzmi i obietnicami bez pokrycia.  Uniwersytety i władze lokalne  przeznaczyły miliony ze swego budżetu dla studentów podpisujących kontrakt z wojskiem, Obiecuje się im, że będą  całkowicie bezpieczni, będą walczyć   nie bliżej niż 25 km od frontu,  po roku wrócą na uczelnię i jeszcze  dostaną wysokie stypendium itp. Czyli władza przyznaje im te miliony rubli z myślą o ich bezpieczeństwie i karierze.  Unika się przy tym wyjaśniania, że ukraińskie pociski lecą na odległość 45 km., poza tym to armia decyduje czy pośle żołnierza na pierwszą linię frontu. Putin podpisał ustawę zobowiązującą żołnierzy kontraktowych do walki bezterminowej, tzn. do końca wojny.

Komentarze