Przejdź do głównej zawartości

Straszyć wystraszonych?

Redakcja legalnie się ukazującej Niezawisimoj Gaziety (NZ) krytycznie  odniosła się do projektu
zaostrzenia kar za udział w wiecach i  rozruchach ulicznych. Projekt  takiej ustawy wniósł do dumy  Wasilij Piskariew,  przedstawiciel Jednej Rosji, szef Komitetu ds.  Bezpieczeństwa i Przeciwdziałania Korupcji. Przewiduje on zwiększenie do 4 lat kar za udział w masowych protestach, a także za wezwanie do działań siłowych. Jeżeli przy tym wykorzystuje się media lub internet - do 6 lat. Sześć lat grozi też   za pochwałę lub usprawiedliwianie    terroryzmu, uzasadnianie jego sensu lub propagandę. Piskariew obawia się destabilizacji, jaką może spowodować "Kollektiwnyj Zapad" i  podporządkowane mu kręgi opozycji emigracyjnej.  Redakcja NZ odczytuje próbę zmiany ustawy jako reakcję na wydarzenia we Francji, ale podkreśla różnice sytuacji. Jej zdaniem, już obecnie kary są tak  powszechne i wysokie, że trudno sobie wyobrazić, aby w Rosji ktoś o zdrowych zmysłach wzywał za pośrednictwem masowych mediów do publicznych demonstracji. Spektakularne procesy,  wieloletnie wyroki, przy niejasnych kryteriach owego "ekstremizmu i terroryzmu",  spowodowały, że ludzie nawet w anonimowych ankietach  odrzekają się od możliwości uczestnictwa w jakichkolwiek, nawet najbardziej pokojowych, akcjach czy protestach. Redakcja pyta "po co jeszcze straszyć ludzi i tak od dawna wystraszonych?" Jeżeli nawet opozycja  chciałaby jakoś wpływać na sytuację w Rosji,  rosyjskie organy porządkowe już zrobiły wszystko, aby to uniemożliwić, blokując dostęp do zasobów informacji. Odwoływanie się do sytuacji francuskiej nie ma sensu, gdyż Francja nie zatwierdziła profilaktycznie żadnych ustaw przypominających te które już obowiązują w Rosji. 

 22 października, po niedawnych wyborach do dumy, został aresztowany  Oleg Michajłow,  były poseł do dumy (2021-2026) z ramienia komunistów, z regionu Komi, który m.in. walczył przeciw niekontrolowanym wysypiskom śmieci.  Zarzucano mu "publiczne usprawiedliwianie ekstremizmu". Oskarżenie dotyczyło wypowiedzi na temat prac  inoagenta, socjologa Borysa Kagarlickiego. Dowolne definiowanie przez władze pojęcia ekstremizmu, stawianie oponentów  przed sądem za niewłaściwe poglądy, coraz częstsze uznawanie ludzi za agentów wpływu, bez żadnych podstaw, służą tworzeniu atmosfery zastraszania. Redakcja rozumie, że posłowie do dumy zasługę  spokoju społecznego w Rosji przypisują sobie - wrogą informację w porę zablokowano,  kary i wyroki są coraz surowsze. Ludzie 10 razy pomyślą zanim powiedzą co im nie odpowiada, nie mówiąc o  przeciwstawieniu się policji, a partie polityczne chociaż cenzurują swoje programy i tak narażone są na kłopoty.  Władze wyraźnie jednak postawiły na dalsze zastraszanie zastraszanych.

Aparat bezpieczeństwa tworzy atmosferę zagrożenia, aby uzasadnić swoje istnienie i to właśnie, zdaniem redakcji NZ,  jest powodem  tworzenia kolejnych ustaw zaostrzających prawo.    

Niezawisimaja o zaostrzeniu kar za protesty    

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze