Zasadniczy problem, który nurtuje obecnie Rosjan to, czy Putin zarządzi ogólną mobilizację. Wiadomo, że zwykle niepopularnych decyzji nie podejmował przed wyborami, tak więc ma trochę czasu. Rozważmy argumenty. Putin potrzebuje spektakularnego zwycięstwa, czego nie widać na horyzoncie. Wręcz przeciwnie, w ogóle nie widać sposobu skończenia wojny. Liczba wojska zwiększa się, ale rośnie też liczba poległych. Ataki ukraińskie w głąb Rosji pogłębiają powszechne oczekiwania szybkiego sukcesu wojskowego. Duma, Miedwiediew i Sołowiow zapewniają, że mobilizacji nie będzie, ale równocześnie oczekują eskalacji i pokonania Ukrainy. Coraz mniej skutecznie działa zwiększanie wszelkiego typu zachęt i przymusowe wcielanie do wojska. Wszystko to stwarza dla Putina sytuację bez wyjścia, co sprzyja podejmowaniu krańcowych decyzji typu mobilizacja czy atak jądrowy, zwłaszcza, że straty ludzkie dla Putina nie mają znaczenia. Mobilizacja nies...