Miedzy rządzącymi w Rosji politykami, a młodym pokoleniem pojawiła się przepaść spowodowana rozwojem technologii. Ludziom , którzy dorastali w epoce encyklopedii i stacjonarnego telefonu trudno jest porozumieć się z urodzonymi w epoce komórki, internetu i sztucznej inteligencji. Trudna sytuacja w Rosji odbija się w tysiącach filmików realizowanych m.in. przez celebrytów, aż któryś z nich jest częściej powielany, jak kula śniegowa rośnie i sięga milionów odbiorców. Udało się to blogerce Wiktorii Bonia, której stworzony przy pomocy AI filmik obejrzało ponad 5 mln internautów i polubiło ponad 280 tys. Bonia wypowiada się w imieniu narodu. Zwraca uwagę na problemy Rosji - atmosferę strachu, powódź w Dagestanie, wyciek mazutu na Morzu Czarnym, zamykanie dostępu do Internetu, korupcję, biedę itp. - sugerując, że Putin nic o nich nie wie. Z nazwiska wymienia tylko rządowych propagandzistów: Sołowiowa i Miłonowa (poseł do dumy z ramienia Jednej Rosji).
Na ekranie swego filmiku Bonia wciela się w Spider-Mana i w tej roli zamyka usta Sołowiowa pajęczyną i powala na ziemię Miłonowa. Jednak zarzuty wobec Miłonowa i Lebiediewa dotyczą praw kobiet, które są jej zdaniem obrażane przez wypowiedzi propagandzistów, np. Miłonow uważa, że związki niemałżeńskie są dewiacją.
Jak tu jednak walczyć propagandowo ze celebrytką wcielająca się w człowieka-pająka?
Gdy liczba odwiedzających stronę www Boni przekroczyła milion, sprawę potraktowano na tyle poważnie, że zareagował Kreml. Pieskow stwierdził, że Boni poruszyła istotne problemy społeczne, Putin je zna i władza zaangażowała wielu ludzi w ich rozwiązywanie. Ciekawe, że celebrytka nie reprezentuje opozycji, nie wspomina o wojnie, przeciwnie - oburzała się uprzednio na sankcje.
Kto tu z kim przeciw komu i jak gra?
Komentarze
Prześlij komentarz