Przejdź do głównej zawartości

Ekologia po rosyjsku czyli pora na Bałtyk

 Pisaliśmy niedawno (post z 27.03 Płoną bałtyckie porty naftowe) o pożarach w portach wywołanych ukraińskimi dronami, na skutek których dymy zasłoniły niebo, a czarna chmura była widoczna z kosmosu. Władze bagatelizowały zagrożenie dla ludzi i środowiska. Dziś jednak do  redakcji Fontanki przekazano zdjęcia z Sosnowego Boru wskazujące na klęskę ekologiczną. Ów Sosnowoj Bor to przemysłowe, częściowo zamknięte,  miasteczko położone 80 km od Petersburga nad zatoką Fińską. Plaże w okolicach Sosnowego Boru i w Lipowo pokryła lepka tłusta  czarna substancja, widać  zdechłe ptaki, nad wodą i na  plaży  smugi nieustalonej czarnej substancji pokrytej pianą,  śmierdzące  spalenizną. Redakcja Fontanki zwróciła się z prośbą o wyjaśnienie sytuacji do nadzoru ekologicznego w obwodzie leningradzkim,  służby prasowej gubernatora,  do szefa służby ochrony przyrody i władz regionalnych. Nikt nie udzielił żadnego komentarza na temat problemu i decyzji z tym związanych. Natomiast z portalu  Fontanki znikły zdjęcia, filmiki i informacja dotyczące skutków pożaru.

 Komentarze czytelników zapowiadały złośliwie, że teraz zdechłe ptaki i ryby usuną i przyślą specjalistów, aby uspokoić obywateli, że wszystko jest w normie.  Zanieczyścili Czarne Morze, to pora zniszczyć Bałtyk.  Czarna maź i  sadza otuliły ulice pobliskich miasteczek, na czarnym pyle widoczne stają się ślady ludzkie,  po deszczu z okien spływają czarne strugi  wody, każda parkowa ławka klei się od  tłustej sadzy, a władze  nam tłumaczą, że nic się nie dzieje!

Wygląda, że jest jeszcze gorzej niż sądzą czytelnicy Fontanki. Po prostu usunięto  całą informację o zanieczyszczeniu środowiska. Redakcji nie tylko nic nie wyjaśniono, ale jeszcze  zalecono usunąć już zamieszczony materiał.  Pozostaje czekać na reakcję państw bałtyckich.   

 Fontanka o klęsce  ;  komentarze

 

   


       


 

Komentarze