Przejdź do głównej zawartości

Słaby Putin nikomu nie jest potrzebny

 Portal Meduza zamieścił wykonaną dla Carnegie Politika przez Tatianę Stanową analizę  sytuacji
politycznej w Rosji. Po ograniczeniu dostępu do usług internetowych   zauważalne stały się coraz większe rozbieżności w ramach elit politycznych. Zmiany promuje FSB, chcące zapewnić sobie możliwość nieograniczonej kontroli politycznej i finansowej nad społeczeństwem, przy niechętnym przyzwoleniu polityków i  biernym oporze wykonawców zaleceń na niskich szczeblach. Proces cyfryzacji posunął się jednak w Rosji tak daleko i objął tak szeroki zakres codziennego funkcjonowania, usług i opłat, że  nastąpił szok społeczny.  Przeciętny Rosjanin nagle  zostaje  pozbawiony sprawnej możliwości kontaktu z przyjaciółmi, korzystania z kart płatniczych, prowadzenia drobnego biznesu itp. i jeżeli nawet sytuacja  z dostępem do sieci  poprawia się,  pozostaje niepewność i strach.

 Elita  reprezentująca kręgi  finansowe i technokratyczne zarówno liczy  straty spowodowane  brakiem   internetu jak czuje się  zagrożona  wzrostem wpływów FSB.  Stawiane jest pytanie, czy FSB zapewnia krajowi  bezpieczeństwo, czy samo zagraża obywatelom.  Brak sprawnego systemu ostrzegania przed  dronami  w rejonach przygranicznych niesie dodatkowe ofiary, pogorszyła się łączność na froncie, drobni przedsiębiorcy stracili możliwość reklamowania swoich produktów itd. itd...  Przy tym FSB  podcina gałąź na której się opiera, bo życie w źle zarządzanym, gospodarczo podupadającym państwie  nie służy też czekistom. Czy opór elit i społeczne niezadowolenie   skłonią  czekistów do zwiększenia represji?

  Putin wydaje się nie rozeznawać w  sytuacji. Wspiera pozycję FSB, nie rozumie i nie chce zrozumieć  roli społecznej świata cyfrowego. Nie  ma pomysłu ani na uspokojenie nastrojów, ani na  zakończenie wojny, ani na pokonanie Ukrainy. Politykę gospodarczą powierza fachowcom z banku centralnego.  Robi wrażenia słabego polityka, a  słaby polityk, zdaniem Tatiany Stanowej,  nie jest nikomu potrzebny.

  Ilja Riemiesło,  z-bloger zapowiadający upadek Putina w 2026 roku i żądający dla niego sądu wojennego został zwolniony ze szpitala psychicznego.  Doradzono mu złagodzenie tonu wypowiedzi. Wiktoria Bonia, celebrytka z Monaco, doczekała się pozytywnej reakcji  Kremla na swoją Odezwę do narodu krytykującą działania rządu.  Sytuacja wydaje się niestabilna i nieprzewidywalna.

T.Stanowa (Carnegie Politika) 

Komentarze