Przejdź do głównej zawartości

Drony FPV - czyli jak Ukraina wyprzedziła Rosję

 Wydawałoby się, że wojna USA z Iranem  pociągnie za sobą zmniejszenie zainteresowania  Ameryki
Ukrainą,  droga nafta wzbogaci Rosję, a przestawienie rosyjskiej gospodarki na zbrojenie się zaowocuje przewagą wojskową. W realu to się jednak nie sprawdza. Opozycyjny Telegram  Wiorstka donosi, że nawet na froncie Rosjanom nie wiedzie się dobrze: po raz pierwszy od września 2024 r. Ukraina, wg relacji z-blogerów,  nie tylko dogoniła wroga pod względem liczby wysłanych dronów, ale nawet go przegoniła, podwyższyła też zasięg  działania i efektywność dronów  FPV (First Person View).  Ten typ dronów  kierowano wcześniej  na  duże jednostki transportowe, teraz produkuje się  ich tyle, że  nie szkoda wysłać  3-4 drony, a nawet więcej,  w celu zabicia  tylko 1 żołnierza. Strefa rażenia sięga 40-50 km, co zmusza Rosjan do montażu antydronowych sieci  chroniących transport daleko od frontu. W najnowszym modelu "Marsjanin" zastosowano AI. W marcu 2026 Rosja osiągnęła szczyt, jeśli chodzi o liczbę wysłanych dronów, po czym Ukraina ją wyprzedziła. Tego dotąd nie było.Teraz  nad  terytorium Rosji pracują satelitarne  terminale Starlink pozwalające  operatorom dronów nakierowywać drony na zamierzone cele. Na kanałach Z-blogerów  krąży informacja, że Biełousow nazwał sytuację krytyczną.  Odpowiedzialność za ten stan  rzeczy (wg z-blogerów) ponosi dowódca wojsk bezpilotowych -  Jurij Waganow, zwany unitazem (poprzednio  m.in. handlował sanitariatami).

Komentarze