Przejdź do głównej zawartości

Dymitr Doński, Bóg i naród są z Putinem!

 

 

  Pisaliśmy niedawno o tysiącach Petersburżan  składających hołd relikwiom świętego Spirydona, proszącgo o pomoc w codziennych trudnościach.  Petersburgowi pozazdrościła Moskwa, organizując procesję z relikwiami   Dymitra  Dońskiego, co pozwoliło nadać jej wydźwięk patriotyczny i prowojenny.  Relikwii  Dymitra nie trzeba było sprowadzać z zagranicy, okazało się że są na Kremlu, tak że Putin nie musiał daleko się fatygować, aby pomodlić  się przy tych  relikwiach.

 Podczas prac w  kremlowskim Soborze Archangielskim odkryto sarkofag księcia Dymitra Dońskiego  (1350-1389) ze świetnie jak na jego wiek  zachowanymi zwłokami świętego.  Putin uznał to za cud. Cerkiew ogłosiła tryumfalną procesję od Cerkwi Chrystusa Zbawiciela  do  klasztoru  Nowodziewiczego,  w której uczestniczyło  ponad 100 tys. ludzi.  Dymitr Doński, książę moskiewski,  władimirskij i i nowogrodskij,  w 1380 r. pokonał ordę tatarska na Kulikowym Polu w pobliżu Donu,  więc  odkrycie sarkofagu uznano za symbol bliskiego  zwycięstwa nad Ukrainą.  Małofiejew  mówił o rosyjskim "narodzie  niezwyciężonym, niezłomnym, spójnym jak nigdy" Procesję uznał  za rodzaj wyznania " wyznania jedności, wyznania tego, że rosyjski naród żyje, poczuł i zrozumiał, że z nami jest Bóg! Znaczy zwyciężymy! Świat zobaczył - Bóg jest z nami".

 

  Szef Sprawiedliwej Rosji,  Siergiej Mironow, tłumną procesję uznał  za symbol zwycięstwa nad siłami zła, czyli Ukrainy,  i symbol jedności narodowej. Postanowiono  też fragment relikwii zawieźć na front zaś kolejny - przekazać do Petersburga. 

A tak w ogóle, to wprawdzie Dymitr rozniósł  wojska mongolskie w 1380 r., ale dwa lata później orda znowu Rosjan zwyciężyła zmuszając Dymitra do opłaty daniny. Sarkofag też był rozpoznany w latach 1863/64, przeniesiony i przysłonięty innym spokojnie dotrwał do  obecnej restauracji świątyni..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze