Przejdź do głównej zawartości

Drony w przedszkolach

 25 marca 2025 r. na spotkaniu z reprezentantami ruchu młodzieżowego Dwiżenie Pierwych (RuchPierwszych) Putin obniżył wiek uczestników organizowanego co roku  wyścigu dronów z 10 do 7 lat.    Potrzeba jednak nieco czasu, aby nauczyć dzieci kierowania dronami. Przedszkola podjęły  więc  to wezwanie i rozpoczęły odpowiednie szkolenia maluchów,  na razie w Permie.  W  każdym z 6 regionów miasta wyznaczono placówkę, odpowiedzialną za realizację programu tj.  przygotowanie personelu, instrukcji i materiałów pomocniczych.   Pomocą ma służyć Stowarzyszenie Sportu Bezpilotowego.  Tak więc, według merostwa Permu,  czytać to jeszcze w przedszkolu dzieci nie zawsze muszą umieć, ale kierować dronami powinny.

 Sam pomysł zainteresowania dzieci  dronami nie jest w Rosji nowy, dotąd jednak dotyczył dzieci w wieku szkolnym. Już w  2022 r. utworzono platformę cyfrową Bierłoga, która umożliwiała  uczniom przy wykorzystaniu specjalnych gier komputerowych kierowanie dronami i tworzenie oprogramowania. Jak wiadomo, dzieci uwielbiają gry.  Dobre misie walczyły ze złymi pszczołami, broniły miodu, przenosiły kwadrokopterami bagaże itp. W tym celu  dzieci ustalały trasy dla dronów,  dzieliły się z kolegami kodem, doskonaliły konstrukcję drona.  Program realizowała Agencja Strategicznych inicjatyw (ASI). Drugim jego etapem było tworzenie specjalnych kół dokształcania pozalekcyjnego, konkursów i olimpiad oraz systemu nagród dla ich zwycięzców. Laureatom przyznawano dodatkowe punkty na krajowym egzaminie maturalnym, zapewniano pracę w korporacjach. Uzdolnieni uczniowie mogli uczestniczyć w pracach odpowiednich firm lub szkolić żołnierzy.   Sankcje wymuszają  obecnie zastępowanie  importowanych  części rosyjskimi, pomysłowość  młodzieży jest w tych warunkach bezcenna. Rozwojem programu dokształcania uczniów  w tym zakresie było zainteresowane  w 80% ministerstwo obrony.  Teoretycznie  umiejętności kierowania dronami,  gry komputerowe i tworzenie  oprogramowania mogą być przydatne w wielu dziedzinach, w sytuacji wojny chodzi jednak przede wszystkim  o prawdziwą walkę i zabijanie ludzi, granica między zabawą a   uczestnictwem w wojnie zanika.  Zresztą uczniowie niekiedy sami chcą pomagać żołnierzom na froncie, a w przedszkolach już od kilku lat dzieci śpiewają "diadia Wowa my s Toboj". 

Wszystko to nasuwa wiele pytań o etykę, prawo i skutki tych decyzji.

 The Insider o dzieciach na wojnie ;  drony w przedszkolu

Komentarze