Przejdź do głównej zawartości

Indeks ksiąg zakazanych w Rosji 2025

 Duma przegłosowała  w drugim czytaniu poprawkę  do  Kodeksu przestępstw administracyjnych (KoAP)


o odpowiedzialności administracyjnej za złamanie prawa w zakresie obiegu informacji. Przewiduje ona grzywny  w wysokości 3-5  tys. rubli za świadome wyszukiwanie materiałów o charakterze ekstremistycznym i dziesięciokrotnie wyższe  grzywny, gdy wykorzystuje się przy tym serwisy VPN. Oczywiście cały  pomysł nie ma sensu ze względu na niespójność logiczną i brak precyzji sformułowań.  Za materiały ekstremistyczne, w myśl tej poprawki, uważa się  dokumenty, które sąd uznał za takie, przy czym   funkcjonuje, publicznie dostępny  specjalny   federalny  rejestr dokumentów uznanych za niepożądane.  Są to książki,  broszury, filmy,  nagrania, pieśni bardów i raperów,  mapy, obrazy,  strony www poszczególnych osób, ale też przemówienia Hitlera, teksty włoskich faszystów,   opis życia w Berlinie w 1945 roku,    pieśni czeczeńskiego dowódcy i barda Timura Mucurajewa  itd.   Rejestr zawiera 5473 pozycje, każdego dnia uzupełniany jest o kolejne dokumenty. Karze podlega "świadome" czytanie lub kopiowanie znajdujących się w tym wykazie  dokumentów.   Czyli każdy obywatel powinien  kojarzyć nazwy co najmniej  5473 różnego typu ekstremistycznych  dokumentów, a jeżeli parę razy posłucha nieprawomyślnych piosenek, trudno mu będzie potem  wytłumaczyć, że nie zrobił tego celowo. Jak ma uzasadnić  niecelowe działanie?  Trudno jest   obywatelowi  udowodnić, że nie słuchał/ kopiował tekstów z wykazu  świadomie.  Można  zresztą mieć też problemy za korzystanie z tekstów, które nie znajdują się w wykazie, ale  wg śledczych  wzywają do działań ekstremistycznych lub uzasadniają sens takich  działań. 

 Autorem poprawki są posłowie Jednej Rosji.  Krytycznie odniosła się do niej Margerita Simonian, jak też szefowa komitetu  ds. bezpiecznego internetu Jekaterina Mizulina.  Prawnicy wskazywali  na subiektywizm oceny "świadomego" korzystania z dokumentu.  Nawet   nacjonalistyczny portal Russkoje Agentstvo Novostej   ośmieszył pomysł jako nierealny i szkodliwy.  Zdaniem redakcji, kontrolę nad dostępem do internetu można zapewnić, gdy jest się w stanie (tak jak Chiny) zapewnić własną, konkurencyjną  wobec istniejącej obecnie,  ofertę.   Rosja nie dysponuje  odpowiedni technologią i nie jest w stanie zapewnić zróżnicowanej oferty kulturalnej.  

Poprawka weszła w życie.   W wyszukiwarce Yandeks ukazały odnośniki do tysięcy opinii na jej temat.Wykorzystywana będzie   głównie  jako dodatkowy argument przeciw osobom z jakichś powodów oskarżanych za ekstremizm  lub cokolwiek innego. Dowiedzieliśmy się przy okazji, że w Rosji funkcjonuje  "indeks ksiąg zakazanych" liczący póki co 5473 tytuły  dokumentów i stale uzupełniany, których każdy Rosjanin powinien unikać pod karą grzywny.  Poznanie treści dokumentów z  tego indeksu  jest (wg autorów poprawki)  jednoznaczne z ich  aprobatą.    Poniżej wyniki głosowania:


 portal russkoe Agentsvo Novostejkomentarz prawny

portal Meduza nt.poprawki; Portal rbc.ru

Komentarze