Problemy związane z blokadą Telegramu nagłaśnia opozycja polityczna i użytkownicy, ale okazuje się że ustosunkowała się do nich również część tzw. opozycji systemowej. Komunistyczna Partia RF, Sprawiedliwa Rosja, Nowi Ludzie i Jabłoko wystąpiły z prośbą o zniesienie ograniczeń dostępu do Telegramu. Nie wiadomo jednak, czy im się uda pozyskać nowych wyborców i przy tym nie złamać uzgodnień dotyczących funkcjonowania systemowej opozycji. Hasło "walczymy o swobodny internet" ma ogromny potencjał buntu. Partia Nowi Ludzie szybko się wycofała ze sporu, petycję z prośbą o złagodzenie ograniczeń dostępu do Telegramu złożyły Sprawiedliwa Rosja (SR) i komuniści. Mironow, szef SR, zwrócił się do Rady Bezpieczeństwa. Argumentował, że Telegram jest głównym środkiem łączności w rejonach SWO wykorzystywanym przez rosyjskich propagandzistów i korespondentów wojennych, a jego ograniczenie sprzyja niezadowoleniu społecznemu i jest sprzeczne z interesami Rosji. Z kolei komuniści chcą się zwrócić bezpośrednio do Roskomnadzoru. Tłumaczą, że ostrzeżenia o nadlatujących dronach i atakach rakietowych skierowane do ludności terenów przygranicznych przekazywane są przez Telegram, komunikator ten pozwala też na łączność z zagranicznymi ośrodkami wspierającymi SWO, no i MAX technicznie nie spełnia oczekiwań internautów. Jabłoko jest obecnie na tyle ograniczone przez władzę, że nie wiadomo, czy weźmie udział w wyborach, nie ma więc nic do stracenia.
Władzom przez zakazy, przy braku alternatywy, udało się wypromować hasło "walczmy o swobodny internet", nośne dla mobilizacji znacznej części młodzieży i wszelakich protestów. Partie lewicowe w różnym zakresie i z różnych powodów będą lansować się jako obrońcy Internetu, zwłaszcza w ostatnim okresie kampanii wyborczej. Jest to o tyle zabawne, że komuniści gloryfikują ZSRR, gdzie cenzura była totalna, a za samizadaty aresztowano, zaś Sprawiedliwa Rosja zawsze najgłośniej walczyła o zamykanie nieodpowiednich stron internetowych. Władza ma szerokie pole manewru - może znieść część ograniczeń - przynajmniej do wyborów.
Lewica rosyjska wobec blokady Telegramu

Komentarze
Prześlij komentarz