publiczne zaprzeczanie ludobójstwu sowieckiego narodu w czasie wojny 1941-1945, a także za niszczenie pomników pamięci ofiar tego genocydu. Karalne ma być również uzasadnianie celowego ludobójstwa narodów, grup etnicznych czy religijnych. Pojęcie ludobójstwa, odnoszące się do całkowitego lub częściowego zniszczenia ludności danego narodu, ze względu na jej przynależność do tego narodu zatwierdzono na konwencji ONZ w 1948 r. W odniesieniu do wojny ojczyźnianej na terenie Rosji propaganda rosyjska go nie używała. Pojawiło się stosunkowo niedawno w wypowiedziach Bastrykina i Putina. Nikt szerzej nie precyzuje, czego dotyczy, Spalenia jakichś wsi, blokady Leningradu, przesiedleń, rozstrzeliwania ludności cywilnej? Istnieje szereg terminów odnoszących się do zbrodni wojennych i działań wojsk niemieckich w czasie okupacji, skąd więc ich sądowy zakaz?
Dotąd w Rosji obowiązywała heroiczna mitologia niezwyciężonej armii czerwonej, teraz mamy mitologię ofiar zbrodniczej ideologii, jakiej ponoć dotąd nie zanotowano w historii. Oczywiście chodzi o emocje, propagandę, wojnę na Ukrainie i cenzurę, a nie o fakty historyczne, czy terminologię. Muzeum historii Gułagu zmieniło nazwę na Muzeum ofiar genocydu sowieckiego narodu. Wprawdzie organizatorami gułagów byli sami Rosjanie...
Zgodnie z nowa ustawą, kary administracyjne mogą sięgać milionów rubli, można skazywać obywateli na roboty publiczne i wiezienie. Najwięcej, pięć lat więzienia, grozi za jakiekolwiek zniszczenie, czy obrazę miejsc pamięci ofiar wojny na terytorium Rosji i za jej granicami, publiczne zaprzeczenie ludobójstwa narodu sowieckiego w internecie lub innych mediach, publiczną obrazę pamięci ofiar.
"Genocyd" zresztą ostatnio stał się popularnym terminem. Palestyńczycy nazywają nim bombardowania izraelskie, Żydzi - napaść Hamasu na kibuce Izraela, Trump - zabójstwa białych w Afryce Południowej. Współczujemy historykom rosyjskim, bo proponowana przez Putina narracja jest trudna do zrozumienia i obrony.

Komentarze
Prześlij komentarz