zostać biodronem. "Biodron" to nowy, modny termin, który zadomowił się w mediach i propagandzie. Przejęto go z nauki, dotyczył kierowania działaniem zwierząt przy pomocy wszczepiania do ich mózgu odpowiednich implantów. Uznano powszechnie w mediach, że emerytki, które rok temu na zlecenie fałszywej policji podpalały jakieś obiekty, działały bezmyślnie, jakby miały zaszczepiony implant, czyli są "biodronami".
Emerytki skazano średnio na 10 lat więzienia, sprawa miała duży rezonans społeczny, upowszechnił się przy tym sam termin. Wprawdzie zerowa jest szansa, że wrogowie z Anglii i Stanów Zjednoczonych do podpalania aut czy obiektów kolejowych zaczną werbować cztero- czy sześcioletnie maluchy z Mordowii, ale, zgodnie z przysłowiem i rozumowaniem władz rosyjskich, strzeżonego pan Bóg strzeże. Stąd w ramach dnia walki z terroryzmem przedszkola w tym obwodzie zobowiązano do ochrony dzieci przed niecnymi zakusami wroga, który mógłby zechcieć wykorzystać maluchy do akcji terrorystycznych. Niech będą czujne od dzieciństwa! Wygłoszono im pogadanki, pokazano filmiki, zorganizowano i sfilmowano ilustracyjny model teatrzyku. Prezentujemy ten materiał na zdjęciach poniżej - chłopczyk odbiera telefon od rzekomego współpracownika FSB. Wroga udającego policjanta i namawiającego go do podpaleń udaje przedszkolak w kominiarce. Oszukany przez niego chłopczyk wywołuje pożar (symbolizują go czerwone gałganki w formie płomyków pod zabawkami), po czym chłopczyk, który uwierzył wrogowi i podpalił obiekt płacze: "co ja zrobiłem! Przecież nie chciałem, nie powtarzajcie moich błędów!" Nam na zdjęciach bardzo się zresztą wszyscy spodobali straszny wróg ludu w kominiarce, obserwatorki pożaru i skruszony podpalacz, który chciał dobrze!
Przy okazji tej akcji antyterrorystycznej maluchy i my też dowiedzieliśmy się co nieco o rosyjskich biodronach. W Moskwie od 2017 r. pracuje firma Neiry z zakresu neurotechnologii, która m.in. bada możliwość zastosowania biodronów na wojnie. Za sukces uznała pracę z gołębiami. Wprowadza elektrody zasilane ze słonecznych baterii na grzbiecie ptaka do jego mózgu. Firma chwali się, że pierwsze gołębie doleciały do celu i wróciły. Ptaki odpowiednio kierowane same chcą ponoć lecieć do celu. Mają być wykorzystane do fotografowania infrastruktury na terenach wroga.
W Neiry m.in.podłączono mózg szczura do AI, co pozwoliło mu odpowiadać na pytania.
.

Komentarze
Prześlij komentarz