zagrożenia dla Rosji i krajów WNP. Zwrócił uwagę, że namierzenie przywódców Iranu było możliwe dzięki wykorzystaniu irańskiego systemu wideo monitoringu. Brytyjska The Financial Times podała, że wywiad izraelski od dawna włamywał się do tego systemu i wykorzystał go w celu zlokalizowania miejsca pobytu władz irańskich. Bortnikow stwierdził, iż kraje WNP powinny przemyśleć dlaczego kraje Zachodu nalegają na zakup innowacyjnych technologii i ich wdrażanie w ważnych dziedzinach ekonomii. To może być koń trojański.
Rosyjskie rządowe agencje informacyjne potwierdzają zasadność obaw Bortnikowa, np. specjalista ds. bezpieczeństwa Siergiej Truchaczew, informuje w TASS, że w kluczowych dla funkcjonowania państwa dziedzinach stosuje się zachodnie oprogramowanie i czipy, co może zagrażać bezpieczeństwu państwa. Czyli, zgodnie z zaleceniami służb specjalnych, należy ograniczyć zakupy i stosowanie nowoczesnych technologii zachodnich, gdyż wrogie państwa mogą włamywać się do kluczowych systemów informatycznych, w tym - do systemu bezpieczeństwa. Jak (słusznie) zauważa redakcja Niezawisimoj Gaziety (NG), gdy służby coś "zalecają" to znaczy, że należy to wykonać. Zgodnie więc z zaleceniami rządu, propagandy - i osobiście Putina - należy zastąpić zachodnią technologię rosyjskim oprogramowaniem, czipami i sztuczną inteligencją. Tylko Rosja ich po prostu póki co nie ma i nie zanosi się, aby szybko miała. Ku przerażeniu redakcji NG, władza i strzegąca jej i porządku policja, wydaje się ustawiać priorytety: najpierw własne bezpieczeństwo, daleko potem lepsze życie obywateli i rozwój gospodarczy. Ukraińskie drony nad miastami sprzyjają akceptacji podobnej hierarchii przez społeczeństwo. NG rysuje kolejne kroki w tym kierunku: pełna rezygnacja z internetu, wycofanie smartfonów i komórek, rezygnacja z nawigacji GPS itp. czyli powrót do technologii z ubiegłego wieku.
Tym razem całym sercem popieramy Bortnikowa i działania podległego mu FSB. Wierzymy, że poglądy redakcji NG i podobnych "zgniłych inteligentów zostaną" słusznie potępione, a doradcy w stylu Tuchaczewa znajdą posłuch u władz. Gdy Rosja, która nie ma własnej technologii na światowym poziomie, pozbędzie się całej technologii zachodniej, a jeszcze może i chińskiej, być może ocali Putina, ale cofnie się cywilizacyjnie o dziesięciolecia i jest szansa, że przestanie komukolwiek zagrażać. Upadła gospodarczo, opóźniona i biedna Rosja bardzo nam odpowiada.

Komentarze
Prześlij komentarz