![]() |
Od lat jarzy się konflikt między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach, kumulująca się nienawiść obu narodów niedawno wydawała się osiągać szczyty. Od 2023 roku miasto Chankendi (ormiański Stepanakert) po uprzednim wysiedleniu stamtąd Ormian jest pod pełną kontrolą Azerbejdżanu. Problemem był też zawsze Korytarz Zangezurski, a ściślej brak bezpośredniego połączenia Azerbejdżanu z azerską Autonomiczną Republiką Nachiczewańską. Stąd ogłoszenie 19 stycznia 2026 r., że Nikolo Paszynianowi i delegacji Azerbejdżanu przyznano prestiżową nagrodę Szejka Zayeda (taki rodzaj pokojowego Nobla) Award for Human Fraternity (Za Braterstwo Międzyludzkie) zdziwiło nas nieomal tak jakby Netanjahu i przedstawicielom Palestyny przyznano nagrodę za międzyludzkie braterstwo. Równocześnie poinformowano, że 21 stycznia 2026 r. do Stepanakertu wróciły pierwsze rodziny azerskie.
Rzeczywiście relacje obu krajów znacznie się poprawiły. W połowie czerwca 2025 roku w Stanach Zjednoczonych podpisano układ pokojowy między Armenią a Azerbejdżanem oraz ustalono zakres ich współpracy w wielu dziedzinach. W efekcie znacznie poluzowano ograniczenia w przepływie towarów i ludzi. Ratingowa agencja Fitch odnotowała pozytywny wpływ uzgodnień pokojowych na cały południowy Kaukaz. W Armenii odnotowano wzrost PKB o 5%, w Azerbejdżanie o 1,8%. Na razie wywiad Armenii w swoim dorocznym sprawozdaniu, nie przewiduje eskalacji konfliktu, ale proces pokojowy może ulec przerwaniu, jeżeli strony nie podpiszą kolejnych traktatów. Może temu sprzyjać przegrana referendum w Armenii dotyczącego zmiany konstytucji, które ma się odbyć po wyborach. Przed wyborami Paszynian chce zaprezentować się w roli twórcy dobrobytu i pokoju, który ułatwi komunikację między państwami regionu.

Komentarze
Prześlij komentarz