Przejdź do głównej zawartości

Maszeńka, czyli rosyjskie małe firmy w nowym roku

 Podmoskiewska piekarenka Maszeńka stała się nagle w Rosji   symbolem upadku małych przedsiębiorstw rodzinnych. W sieciach społecznościowych pod hasłem "ja/my Maszeńka" pojawiło się tysiące wpisów. Małe firmy fryzjerskie, butiki, kawiarenki, salony kosmetyczne, ciastkarnie i piekarnie po zmianie systemu podatkowego,  obowiązującej od 1 stycznia 2026 r.,  zaczęły masowo bankrutować.  W grudniu 2025 r., na dorocznej  bezpośredniej linii Putina z narodem, właściciel Maszeńki żalił się, że po zmianie sposobu naliczania podatków  jego obciążenia wzrosną ze 120 tys. rubli rocznie do 422 tys., zyski zaś  spadną z 15-16% do 2-3%, co go zmusza do sprzedaży  bankrutującej  firmy.  Putin polecił ministrowi gospodarki,  Reszetnikowi,   zorganizowanie pomocy.  Od piekarza Putin dostał w podzięce  kosz pieczywa, sam podarował mu wino i ikonę. Piekarnia po 22 stycznia zaczęła lepiej prosperować, bardziej jednak  dzięki reklamie i indywidualnym preferencjom niż poprawie systemu.  I tak dzięki sprawie Maszeńki  ujawniły się dwie tendencje - krachu małych przedsiębiorstw i roli Putina w reklamie. Do bankructwa małego biznesu oprócz zmiany systemu podatkowego przyczyniają się wysoko oprocentowane  kredyty, wielkie sieci handlowe, sprzedaż internetowa i napływ firm chińskich, którym zapewniono preferencyjne warunki. Bułeczki z Maszeńki to nie jedyny przysmak, który wylansował prezydent, promując jej producenta.  Już w 2010 r. Putin i Miedwiediew  na jarmarku Złota Jesień publicznie  napili się mleka firmy Ruzskoje Mołoko. W efekcie  takiej reklamy  firma wspaniale się rozwinęła, osiągając   w 2014 r. 1,4 mld rubli zysku,  jej produkty kupowała nawet  duma i administracja rządowa. Wystarczyło też słówko Putina, aby sklepy wielkopowierzchniowe zaczęły kupować i eksportować rosyjski Wiatski Kwas.  Rozwinęły się znakomicie firmy, których lodami poczęstował Putin Xi Jinpinga i Erdogana. Delegacja chińska pofatygowała się do wytwórni lodów prosząc o recepturę przysmaku, którym uraczono Xi. Reklama jest skuteczną  dźwignią handlu, marka "ulubiony przysmak Putina"  pomoże sprzedać każdy produkt, nie mniej w skali kraju nie można liczyć tylko na prezydenta i reklamę.  I chociaż piekarenkę Maszeńka ochroniono przed bankructwem, zmiana systemu opodatkowania wydaje się owocować upadkiem  licznych małych firm rodzinnych.  

Maszeńka w Fontance,  ;  wg portalu Insider ; Insider o Putinie w reklamie

Komentarze