Przejdź do głównej zawartości

Korea Północna, Chiny i Rosja 2026


Korea Północna  jawiła się nam dotąd jako kraj biedy i niewolnictwa, taka komunistyczna  "Górna Wolta
z rakietami",  jak swego czasu Helmut  Schmidt określał  ZSRR.  Z  biegiem lat niewiele się tam zmieniało, poza  demonstracją siły atomowej i straszeniem Japonii kolejnymi próbami atomowymi.  W  2020 r., czasie pandemii,  wprowadzono pełną izolację kraju, co doprowadziło do pogłębienia  kryzysu - braku produktów  żywnościowych i inflacji.  Jednak obecnie odwiedzając Pjongjang  widzimy zasadnicze zmiany.  Jak podaje WSJ (The Wall Street Journal)  dumnie sterczą wieżowce, światła miasta widać z kosmosu, opłaty komórkami, sprawne i tanie firmy taksówkarskie, świetne i stosunkowo tanie restauracje itp.  Nawet na prowincji widać poprawę sytuacji.  Od 30 lat nikt nie notował tu takiego postępu.  Widoczny jest ogólny wzrost   gospodarczy -  PKB zwiększyło się o 3,7%, gdy w Rosji jest ujemne.  A wszystko przez wojnę Rosji z Ukrainą. Korea za pomoc wojskową, amunicję  i życie swoich żołnierzy  (walczyło ok. 20 tys.) kazała sobie słono zapłacić.   Szacuje się, że zyskała od Rosji  od 8 do 14 mld USD. Nie dość, że zbudowano za to  dzielnicę mieszkaniowa dla rodzin poległych w Rosji żołnierzy koreańskich, jeszcze  pozyskano technologie, rozwinięto produkcję przemysłową.  Na dodatek "państwowi"  hakerzy koreańscy z  Lazarus Group   ukradli  z platformy KelpDAO  kryptowalutę wartości  ok.1,5 mld USD,  Rosja nadal  płaci za robotników i żołnierzy. trwa handel z Chinami, które podobnie jak Rosja zainteresowane są "odnowioną" Koreą.  Kraj rozwija się  jak nigdy dotąd. 


Kim Dzong Un w Moskwie
 Po  siedmiu latach od ostatniej wizyty w Korei Płn.   do Pjonjang pofatygował się sam Xi Jinping, teoretycznie w celu uczczenia 65-lecia traktatu obronno- gospodarczego.  Silne wsparcie finansowe  Korei Płn.  ze strony Rosji, zawarcie przez nią w 2024 r.  traktatu obronnego z Koreą i związane z tym działania wojskowe  zmieniły sytuację polityczną. Żadne z państw sojuszniczych nie wysłało do Rosji na wojnę swoich żołnierzy, żadne też nie otrzymało tyle pomocy  od Rosji.   Sojusz z Rosją, dalsza  militaryzacja  (rozwój programu  dotyczącego  broni jądrowej, armia licząca  1,3 mln ludzi, zakup technologii z Rosji) wzmocniły światową  pozycję  Kima i osłabiły  zależność Korei od Chin jako jedynego "opiekuna". Kim próbuje  teraz lawirować między Pekinem a Moskwą. Niedawno  z honorami był przyjmowany na Kremlu, teraz wita Xi Jinpinga. Obecnie to Kim  rozdaje karty, gdyż Chiny nie mogą mu zabronić rozwijania broni jądrowej.  Próby atomowe zmuszają z kolei Seul, Japonię i Koreę do działań obronnych i ewentualnych  sojuszy wojskowych, co niepokoi Chiny.  Chiński portal dla zagranicy (polish.cri.cn, wersja polska) podaje końcowe ustalenia: "nastąpiła dogłębna wymiana poglądów  na temat utrzymania pokoju i stabilności w regionie",  co tłumacząc z języka dyplomacji na fakty, oznacza, że  nie  zatwierdzono żadnych konkretnych porozumień.
  Na zdjęciu poniżej  widzimy, że Kim wita dostojnego gościa. 

 Wizyta Xi Jiinpinga  w Korei Płn ;  Po co Xi przyjechał do Korei Płn.

Komentarze