Korea Północna jawiła się nam dotąd jako kraj biedy i niewolnictwa, taka komunistyczna "Górna Wolta
z rakietami", jak swego czasu Helmut Schmidt określał ZSRR. Z biegiem lat niewiele się tam zmieniało, poza demonstracją siły atomowej i straszeniem Japonii kolejnymi próbami atomowymi. W 2020 r., czasie pandemii, wprowadzono pełną izolację kraju, co doprowadziło do pogłębienia kryzysu - braku produktów żywnościowych i inflacji. Jednak obecnie odwiedzając Pjongjang widzimy zasadnicze zmiany. Jak podaje WSJ (The Wall Street Journal) dumnie sterczą wieżowce, światła miasta widać z kosmosu, opłaty komórkami, sprawne i tanie firmy taksówkarskie, świetne i stosunkowo tanie restauracje itp. Nawet na prowincji widać poprawę sytuacji. Od 30 lat nikt nie notował tu takiego postępu. Widoczny jest ogólny wzrost gospodarczy - PKB zwiększyło się o 3,7%, gdy w Rosji jest ujemne. A wszystko przez wojnę Rosji z Ukrainą. Korea za pomoc wojskową, amunicję i życie swoich żołnierzy (walczyło ok. 20 tys.) kazała sobie słono zapłacić. Szacuje się, że zyskała od Rosji od 8 do 14 mld USD. Nie dość, że zbudowano za to dzielnicę mieszkaniowa dla rodzin poległych w Rosji żołnierzy koreańskich, jeszcze pozyskano technologie, rozwinięto produkcję przemysłową. Na dodatek "państwowi" hakerzy koreańscy z Lazarus Group ukradli z platformy KelpDAO kryptowalutę wartości ok.1,5 mld USD, Rosja nadal płaci za robotników i żołnierzy. trwa handel z Chinami, które podobnie jak Rosja zainteresowane są "odnowioną" Koreą. Kraj rozwija się jak nigdy dotąd.
![]() |
| Kim Dzong Un w Moskwie |
Wizyta Xi Jiinpinga w Korei Płn ; Po co Xi przyjechał do Korei Płn.



Komentarze
Prześlij komentarz