Przejdź do głównej zawartości

Trwożnie, mobilizująco, strasznie....

Nikołaj Patruszew
 Niezawisimaja Gazieta  (NG), która przecież nie reprezentuje opozycji,  w artykule autorstwa   Konstantina Remczukowa  (redaktora naczelnego)  omówiła,  na podstawie tekstu z   Rossijskoj Gaziety  (RG), wypowiedź Nikołaja Patruszewa,   zaznaczając, że RG jest oficjalnym organem rządowym, publikacja jest autoryzowana (adnotacja: brak fejków). Patruszew, były przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i dyrektor FSB,  pełni obecnie  funkcje doradcy prezydenta i szefa  Morskiego Kolegium. Swój tekst  zatytułował  "Kiedy wojna za progiem", czym nawiązał do sytuacji z 1941 r. 

"Trwożnie, mobilizująco, strasznie" -- komentuje ten tytuł  Remczukowwyjaśniając, że Patruszew jest wpływowym politykiem, który może "instytucjonalnie  wzmocnić swoje poglądy,  oceny i przekonania sformułowane  na poziomie doktrynalnym". 

 Remczukowa niepokoi swoiście rozumiany konserwatyzm Patruszewa (promowanie kolektywizmu, przewaga wartości duchowych nad myśleniem materialnym, policyjna  kontrola wypowiedzi).   Opinie Patruszewa uważa za sprzeczne z konstytucją rosyjską,  zapewniającą obywatelom wolność poglądów i wypowiedzi.  Ostrzega"postawa Patruszewa wymaga przenikliwego przeanalizowania, aby  w przyszłości nie dziwić się, że nas ponoć nie uprzedzono" .

 Były dyrektor FSB  drugą wojnę światowa postrzega jako wyzwalanie  Europy i Ameryki, w tym Niemców,  przez Rosję spod okupacji hitlerowskiego  faszyzmu. Również na Węgrzech (1956) i w Czechosłowacji (1968) , wg Patruszewa,  "ratowano ludzi przed tłuszczą, która rozszarpywała swoich obywateli". Obecnie na  Ukrainie utworzono obóz koncentracyjny, misją Rosji stało się więc  wyzwolenie   braci słowian z okowów faszyzmu. O wyzwoleniu spod władzy Brukseli marzą też ponoć z kolei  litewscy przyjaciele Patruszewa, chociaż Litwa zginie, gdy zaatakuje  Rosję. Mocarstwowość Rosji może zapewnić rozwój floty i kontrola nad szlakami wodnymi czterech oceanów.  Patruszew wspomina też tragiczny los 130  zakładników, którzy zginęli w 2002 r. w teatrze na Dubrowce. Zachwyca się działaniami FSB, winę przypisując MCzS, którym wówczas kierował Szojgu. 

Remczukow nie podziela wizji Zachodu jako zła zawsze  zagrażającego Rosji. Przytaczając dokumenty, przypomina, że Stalin w czasie wojny światowej  otrzymał znaczną pomoc od Anglii i USA, za co im dziękował. Bez tej pomocy Rosji trudniej byłoby pokonać Hitlera.  Inwazję na Węgry i Czechosłowację w 2023 r. za błąd uznał sam Putin, pieniądze na flotę pewnie  interesują ministra z racji pełnionej funkcji. Remczukow pisze, podsumowując historię zakładników: "Mówiąc innymi słowami możemy bezpiecznie  powierzyć przyszłość Rosji  czekistom, innym służbom - ryzykownie, bo nie rozumieją co jest ważne, i nie umieją kompetentnie działać. Na zakończenie ponownie podkreślmy:  przemyślcie przenikliwie i odpowiedzialnie,  prezentowany przez Patruszewa obraz świata, tak aby przyszłość, o której tak lubi opowiadać,  was nie zaskoczyła".

Cała powyższa wymiana poglądów jest niepokojąca, stanowisko Patruszewa odpowiada bowiem głównej linii  obecnej propagandy rządowej. Apel Remczukowa brzmi dość mocno.

  Remczukow o Patruszewie

Komentarze