Zaledwie Putin ogłosił termin wyborów parlamentarnych, a już mediami wstrząsnęła afera z nimi pośrednio związana. Na przedwyborczym zjeździe partyjnym komunistów, 20 czerwca, Gennadij Ziuganow, czyli ich szef, podkreślił, że na kontach bankowych w Rosji osoby fizyczne i firmy ulokowały 130 bilionów rubli, co cieszy tylko bankowców, podczas, gdy pieniądze te powinny służyć rozwojowi kraju i zwycięskiej wojnie. Dodał, że wystarczyłby jeden ukaz Putina, aby sytuację zmienić, gdyż Rosja jest w stanie wojny. Media odczytały ten komunikat, jako propozycję skasowania przez państwo prywatnych i firmowych wkładów bankowych w celu ratowania budżetu. Również w dumie Anatolij Aksakow (komitet ds. rynku, ze Sprawiedliwej Rosji) tak odczytał wypowiedź Ziuganowa. Uznał ją za szkodliwą, podważającą zaufanie obywateli do państwa i podstawy ekonomiki, gdyż owe 130 bilionów rubli nie "leżą" w bankach ciesząc bankowców lecz są w stałym obrocie. Autorów podobnych propozycji określił mianem wrogów ludu. W zbliżonym tonie wypowiadali się inni posłowie i ekonomiści. Atakowany Ziuganow odpowiedział kontratakiem wobec Aksakowa, grożąc mu procesem za propagowanie "brudnych fejków". Jak się tłumaczył? Wyjaśnił, że nie wspominał o konfiskowaniu wkładów, tzn. nie użył terminu "likwidacja". Chodziło mu wyłącznie o wysokie stopy procentowe, które nie pozwalają na lepsze wykorzystanie funduszy prywatnych i rozwój ekonomiczny. Aksakow wycofał się z oskarżeń wobec Ziuganowa.
Cała akcja miała, wg komunistów, wykorzystać wypowiedź Ziuganowa do kompromitacji KPRF w nadchodzących wyborach. Fakt, że tłumaczenie Ziuganowa jest nie całkiem przekonywujące, zwłaszcza nie wiadomo jak "jednym ukazem" Putin miałby naprawić sytuację ze stopami procentowymi. Jednej Rosji mogło się nie podobać przywoływanie Putina w tym kontekście. Według sondażowni FOM, startujący do wyborów komuniści zajmują obecnie 3 miejsce miejsce - Jedna Rosja (38%), LDPR (12%0, KPRF (9%). Czyżby niezależne sondaże wskazywały inaczej?
Decyzja o likwidacji prywatnych wkładów finansowych byłaby oczywiście fatalna ekonomicznie i nie wiadomo o co Ziuganowowi chodziło, bowiem z cytatów jego wypowiedzi nie wynika, że o stopy procentowe. Pozycja tłumaczenia się z niepopularnych propozycji szefa nie sprzyja sukcesowi wyborczemu KPRF, wręcz przeciwnie.. Wbrew pozorom (i mediom) sam pomysł nie musi odstraszać od komunistów. Wraz z trwaniem wojny biednieją biedni, bogacą się bogaci. Dla biednych kwestią dla staje się przeżycie, nie oszczędności czy wkłady, choć kradzież ich pieniędzy z kont bankowych może skutecznie odstraszać wyborców. Rosja jest w złej sytuacji gospodarczej i być może w celu ratowania budżetu w grze jest opcja likwidacji w jakimś zakresie pieniędzy prywatnych i badana jest reakcja społeczna na taką propozycję. Może też chodzi o zmianę przywództwa partyjnego, choć Putin właśnie przyznał z okazji 80-lecia Ziuganowowi Order Pracy. Komuniści mogą mieć większe poparcie niż wskazują sondaże, co niepokoi Ziuganowa, któremu odpowiada rola systemowej opozycji.
portal Dzen.ru nt. Ziuganowa ; wołgogradzki V1.ru; Moskovskij Komsomolec MK.ru ;Podsumowanie Niezavisimoj Gaziety ng.ru


Komentarze
Prześlij komentarz