Przejdź do głównej zawartości

Jabłoko w nowym kontekście społecznym

 Rosja żyje wrześniowymi  wyborami. Niby wszyscy wiedzą jakie mają być wyniki (my też, bo żyliśmy w
PRL), od dekady znamy  Ełłę Pamfiłową,  szefową CIK  (Centralna Komisja Wyborcza) i nie raz opisywaliśmy jej starania, aby wyniki były zgodne z życzeniem władz. Zarejestrowano11 partii, m.in. Jedyną Rosję, KPRF, LDPR, Zielonych,  Sprawiedliwą Rosję i Nowych Ludzi.  I powstał kłopot z Jabłoko, czyli Jabłkiem.  Zarejestrowano jej komitety wyborcze, m.in.  w Petersburgu i Karelii, ale partia  Grigorija Jawlinskiego nijak nie pasuje do wszystkich pozostałych.  Jako jedyna idzie pod hasłami pokoju : Za pokój i wolność! Za życie bez strachu!".  Co gorsza, wszystkie autorytety opozycyjne, dziś na emigracji, doradziły rosyjskim wyborcom, aby poszli na wybory i zagłosowali na Jabłoko, popierają ją też młodzi  rosyjscy internauci.  

 Najbardziej Jabłoko  podpadło konkurencyjnym partiom tzw. opozycji systemowej przez biuletyn informacyjny CIK. Broszura ta  prezentuje program poszczególnych partii w losowej kolejności, a maszyna losująca  zadecydowała, że Jabłoko znalazło się na 2 miejscu, za Jedyną Rosją. Niejaki Aleksiej Żurawliow z Partii Rodina, wniósł do Sądu Najwyższego RF pozew przeciw partii Jabłko domagając się zakazu jej startowania w wyborach. Zarzuty były poważne (finansowanie z zagranicy) i tak absurdalne jak np. wizerunek Miedwiediewa, Pamfiłowej, Hiroszymy itp. czy brak potępienia ruchu LGBT  na stronie www partii. Publikują na swojej stronie www, znaczy wykorzystują w kampanii, a nie mają na to pozwolenia. W dodatku korzystają z zakazanych w Rosji platform jak Facebook i Instagram. Zakazu startu w wyborach Jabłoka  domagali się też Mironow  (Sprawiedliwa Rosja), Ziuganow (komuniści) i Słucki (LDPR).  Zarzucano, że Jabłoko nie podkreśla iż to Ukraina jest agresorem, a Rosja ofiarą wojny, nie poparła aneksji Krymu, jest agentem mocarstw wrogich Rosji, gromadzi sprzedawczyków i wrogów  narodu itp.     Jawliński  "odgryza się"  Mironowowi, przypominając mu jak pozował z  młotem kowalskim u Prigożyna i wzywając do zaprzestania  zabijania ludzi.

  O losie Jabłoka sąd ma zadecydować 10  września. Może zakazać startu w wyborach lub żądać dodatkowych materiałów. Gdyby nawet zezwolił partii na uczestnictwo w wyborach, jej wpływ na politykę oczywiści byłby przyzerowy. Zatwierdzono start 7 kandydatów do dumy federalnej i 275 do władz regionalnych; nie zezwolono na kandydowanie Jawlińskiemu .

 Jabłoko jako partia liberalna, proeuropejska i kojarząca się z latami 90-tymi nigdy nie cieszyła się zbytnim uznaniem narodu. Tym razem kontekst społeczny się zmienił.  Jabłko jest jedyną  partią wzywającą do zakończenia rozlewu krwi, z czasem,  zwłaszcza wobec migocącej wizji mobilizacji, coraz częstszych ataków dronowych i inflacji,   Rosjanie mogą  bardziej chcieć pokoju niż zdobycia (zrujnowanego) Donbasu.    Nam skojarzyła się piosenka z dzieciństwa: " Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snów, gdzie spojrzeć - jabłuszko, jabłuszko tam i tu.." I rzeczywiście jabłuszka w mediach rosyjskich sporo... 

Uzupełniamy: wczoraj, 10 sierpnia 2026 roku,  Sąd Najwyższy  RF wycofał Jabłoko z gonitwy wyborczej.  O zakazie startu zadecydowało naruszenie własności intelektualnej, m.in. wykorzystanie pieśni  o pokoju (niech zawsze będzie słońce) oraz kadru z filmu Wojna i Pokój na stronie www partii bez zgody autorów.  Czyżby Putin obawiał się, że naród nie wspiera należycie wojny i gotów poprzeć nawet Jabłoko??

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze