PRL), od dekady znamy Ełłę Pamfiłową, szefową CIK (Centralna Komisja Wyborcza) i nie raz opisywaliśmy jej starania, aby wyniki były zgodne z życzeniem władz. Zarejestrowano11 partii, m.in. Jedyną Rosję, KPRF, LDPR, Zielonych, Sprawiedliwą Rosję i Nowych Ludzi. I powstał kłopot z Jabłoko, czyli Jabłkiem. Zarejestrowano jej komitety wyborcze, m.in. w Petersburgu i Karelii, ale partia Grigorija Jawlinskiego nijak nie pasuje do wszystkich pozostałych. Jako jedyna idzie pod hasłami pokoju : Za pokój i wolność! Za życie bez strachu!". Co gorsza, wszystkie autorytety opozycyjne, dziś na emigracji, doradziły rosyjskim wyborcom, aby poszli na wybory i zagłosowali na Jabłoko, popierają ją też młodzi rosyjscy internauci.
Najbardziej Jabłoko podpadło konkurencyjnym partiom tzw. opozycji systemowej przez biuletyn informacyjny CIK. Broszura ta prezentuje program poszczególnych partii w losowej kolejności, a maszyna losująca zadecydowała, że Jabłoko znalazło się na 2 miejscu, za Jedyną Rosją. Niejaki Aleksiej Żurawliow z Partii Rodina, wniósł do Sądu Najwyższego RF pozew przeciw partii Jabłko domagając się zakazu jej startowania w wyborach. Zarzuty były poważne (finansowanie z zagranicy) i tak absurdalne jak np. wizerunek Miedwiediewa, Pamfiłowej, Hiroszymy itp. czy brak potępienia ruchu LGBT na stronie www partii. Publikują na swojej stronie www, znaczy wykorzystują w kampanii, a nie mają na to pozwolenia. W dodatku korzystają z zakazanych w Rosji platform jak Facebook i Instagram. Zakazu startu w wyborach Jabłoka domagali się też Mironow (Sprawiedliwa Rosja), Ziuganow (komuniści) i Słucki (LDPR). Zarzucano, że Jabłoko nie podkreśla iż to Ukraina jest agresorem, a Rosja ofiarą wojny, nie poparła aneksji Krymu, jest agentem mocarstw wrogich Rosji, gromadzi sprzedawczyków i wrogów narodu itp. Jawliński "odgryza się" Mironowowi, przypominając mu jak pozował z młotem kowalskim u Prigożyna i wzywając do zaprzestania zabijania ludzi.
O losie Jabłoka sąd ma zadecydować 10 września. Może zakazać startu w wyborach lub żądać dodatkowych materiałów. Gdyby nawet zezwolił partii na uczestnictwo w wyborach, jej wpływ na politykę oczywiści byłby przyzerowy. Zatwierdzono start 7 kandydatów do dumy federalnej i 275 do władz regionalnych; nie zezwolono na kandydowanie Jawlińskiemu .
Jabłoko jako partia liberalna, proeuropejska i kojarząca się z latami 90-tymi nigdy nie cieszyła się zbytnim uznaniem narodu. Tym razem kontekst społeczny się zmienił. Jabłko jest jedyną partią wzywającą do zakończenia rozlewu krwi, z czasem, zwłaszcza wobec migocącej wizji mobilizacji, coraz częstszych ataków dronowych i inflacji, Rosjanie mogą bardziej chcieć pokoju niż zdobycia (zrujnowanego) Donbasu. Nam skojarzyła się piosenka z dzieciństwa: " Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snów, gdzie spojrzeć - jabłuszko, jabłuszko tam i tu.." I rzeczywiście jabłuszka w mediach rosyjskich sporo...
Uzupełniamy: wczoraj, 10 sierpnia 2026 roku, Sąd Najwyższy RF wycofał Jabłoko z gonitwy wyborczej. O zakazie startu zadecydowało naruszenie własności intelektualnej, m.in. wykorzystanie pieśni o pokoju (niech zawsze będzie słońce) oraz kadru z filmu Wojna i Pokój na stronie www partii bez zgody autorów. Czyżby Putin obawiał się, że naród nie wspiera należycie wojny i gotów poprzeć nawet Jabłoko??

Komentarze
Prześlij komentarz