do pytań o Ukrainę. Zapowiedział wzrost okrucieństwa ze strony Rosji, przy unikaniu terroryzmu - niszczone będą wyłącznie wszystkie obiekty wspierające machinę wojenną Kijowa przez Zachód. Nie podał jak je odróżni od cywilnych. Zapowiedział też, że nie ma mowy o przerwaniu ognia. I tu przeszedł na wzniosłe tony patriotyczne.
Zacytujmy za Fontanką: " Gdybyśmy dzisiaj zatrzymaliśmy się na linii frontu, to my w istocie pozwolilibyśmy na przekreślenie chwalebnych wyczynów naszych dziadów i pradziadów, którzy zwyciężyli Nazim. Tego nie możemy nawet rozpatrywać. Nie chodzi o to jak niekomfortowo dziś żyjemy, że nasi ludzie cierpią i giną w atakach terrorystycznych. Chodzi o naszą odpowiedzialność za tysiącletnią historię rosyjskiego państwa" .
Brzmi to podniośle, wyraźnie okazuje się, że dziadowie i nawet pradziadowie Rosjan w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej nie walczyli z jakimiś tam Niemcami w obronie kraju, ale z szeroko rozumianym narodowym socjalizmem. Przy tym jeszcze ta "tysiącletnia historia" też mocno naciągana, jako że Ruś Kijowską trudno utożsamiać z późniejszą Rosją. No i Chrobry pokonał Jarosława Mądrego, to niby już wtedy pokonaliśmy Rosję? Logiczne to wszystko nie jest, choć brzmi górnolotnie. Widać, że jednak taka retoryka się sprawdza, skoro poparcie dla Putina i wojny utrzymuje się na wysokim poziomie.

Komentarze
Prześlij komentarz