Przejdź do głównej zawartości

Wyzwolenie "made in Putin"

Przed i po walkach
 Jak  Putin widzi  wyzwalanie od "ukraińskich faszystów" i rusyfikację  zajętych przez wojsko  terenów, nie musimy sobie nawet sobie wyobrażać, wystarczy przyjrzeć się losowi Mariupola.  Wiorstka zaprezentowała relację byłych mieszkańców, którzy obecnie osiedlili się w Kijowie.  Jak wiemy, miasto zostało gruntownie, czyli  w 90 procentach,  spalone, dziesiątki tysięcy ludzi zginęło. Ocaleli Ukraińcy wyjechali na Zachodnią  Ukrainę lub zostali wywiezieni w głąb Rosji,  bez prawa powrotu.   Zaczęto odbudowę miasta, trzeba przyznać zupełnie sprawnie.  Prospekt Metalurgów, a ściślej pozostałe resztki zrujnowanych bloków,  zastąpiono  Kwartałem Leningradzkim,  w miejscu jednego z dawnych domów utworzono parking, drugiego - nowy budynek itd.  Nikt z dawnych mieszkańców nowego  lokalu  nie uzyskał,  gdyż  wybudowane  mieszkania zajęli przybysze z Rosji: rodziny  przedstawicieli resortów siłowych, urzędnicy, budżetówka i  dorobkiewicze planujący utworzenie kurortów.  Wszystkie dokumenty musieli oni przedstawić  obowiązkowo w języku rosyjskim.  Czemu akurat  chcieli zamieszkać w Mariupolu,  gdy Rosja kraj rozległy? Klimat tam o jakim każdy marzy, no i tanie kredyty. Deweloperzy poczuli interes.  Rosjanie też.  Kredyty opiewające na 2% rocznie w wysokości do 6 mln rubli, przy wkładzie własnym 10%,  nowe mieszkania dwu- i trzypokojowe w cenie  7,5 do 10 mln rubli.   I jeszcze zapowiedź kolejnych zniżek. Jeżeli wspomnimy, że stopy procentowe w Rosji wynosiły niedawno  koło 20%, to ogromna okazja.  W dodatku mieszkania władza pozwoliła ubezpieczyć na wypadek wojny.

Relacja Viorstki 

 

Prospekt Metalurgów

 

 Kwartał Leningradzki (projekt)

 

 

 

Komentarze