
W Petersburgu zawitał święty Spirydon z Tremituntu, aby rozwiązać tam wszystkie problemy społeczne i gospodarcze, z jakimi nie radzi sobie rząd i Putin. I to wcale nie jest fejk, przynajmniej nie do końca. W uroczystej procesji z greckiej wyspy Korfu sprowadzono do Rosji relikwie świętego Spirydona. Odwiedzi on tu świątynie kilku miast. Od 28 do 31 sierpnia będzie w Petersburgu. Prawica, czyli prawa ręka świętego, wystawiona jest w Soborze Kazańskim. Zgodnie z wiarą chrześcijańską, przez relikwie świętych Bóg przekazuje łaski i spełnia prośby. W Petersburgu najczęściej wierni modlą się o mieszkanie (wszelkie transakcje z nim związane), pracę, pieniądze na podstawowe potrzeby i spłatę długów, rozwiązanie problemów rodzinnych, zdrowie (własne, rodziny i kota).
Święty Spiridon uchodzi za patrona bezdomnych i nędzarzy, który rozdawał im wszystko ratując w trudnych sytuacjach życiowych. Relikwie wystawione są codziennie między godziną 6 rano a 23,00 i odwiedzają je niezliczone tłumy wiernych. Przeciętny czas stania w kolejce wynosi 5 godzin, przy tym nie wolno wnosić żadnych płynów (nawet wody), jedzenia (nawet gumy do żucia), butelek, gabarytów itp. Tak, że chętnego do pomodlenia się przy relikwii czeka 5 godzin stania w zwartym tłumie, głowa przy głowie przez parę godzin, przy czym wierni przeważnie nie oczekują cudownego ozdrowienia, ale pomocy przy rozwiązywaniu problemów codziennych, na których rozwiązanie duży wpływ powinno mieć państwo lub oni sami. Tak liczne tłumy zwracające się o pomoc do świętego Spirydona sugerują, że coraz więcej Petersburżan czuje, że nie ma wpływu na swoje losy i karierę, boi się wzrostu zadłużenia i biedy. Pozostała im modlitwa do świętego Spirydona.


Komentarze
Prześlij komentarz