Przejdź do głównej zawartości

Putin, białe niedźwiedzie, kosatki i SWO

kosatki
 Władimir Putin  zaintrygował wszystkich opowieścią o stadach  kosatek  rozszarpujących na biegunie północnym białe niedźwiedzie. Ki diabeł są te "kosatki" polujące na białe misie?  W dodatku wyjaśnił, że  cała ta opowieść ma  przybliżyć uczniom zrozumienie sensu SWO, czyli służyć  uzasadnieniu  wojny Rosji z Ukrainą. 

Kosatki  (Orcimus Orca)   to skądinąd bardzo ładne, mądre i  sympatyczne orki oceaniczne. Gdyby chciały, to  rzeczywiście mogłyby pokonać białego niedźwiedzia, ale na ogół nie chcą, to znaczy nic nie wskazuje na podobne przypadki, choć teoretycznie są możliwe. Chociaż  być może nawet  kiedyś orki zjadły misia, to jednak z wielu powodów  nie żywią się one białymi niedźwiedziami.  Pozostaje rozszyfrować sens przenośni, czyli odgadnąć "co autor miał na myśli". Wyjaśnijmy kontekst wypowiedzi. Z okazji dnia nauki Putin spotkał się z naukowcami i studentami Moskiewskiego Uniwersytetu Pedagogicznego. Jeden z wykładowców opowiadał o swojej podróży na biegun północny, stąd tematyka polarna i kosatki. Zacytujmy prezydenta:

 "Tam żyją kosatki. One zjadają  białe niedźwiedzie jak drobną zdobycz.  Tak, one po prostu rzucają się stadem - bum! i rozrywają je na kawałeczki. W taki sposób się żywią. Tak wygląda łańcuch pokarmowy. O tym należy dzieciom opowiadać, aby zrozumiały w jakim świecie żyjemy i czemu organizujemy SWO". 

Ponieważ Rosję często symbolizuje niedźwiedź, wprawdzie nie biały, lecz brunatny, ale zawszeć miś,  pewnie orki to państwa NATO.  Czyli państwa zachodnie zbiorowo napadły na Rosję i ją rozrywają na kawałeczki, żywiąc się w ten sposób.  Putin tłumaczy, że żyjemy w świecie gdzie w ramach łańcucha pokarmowego silniejszy zjada słabszego. Czyżby więc Rosja, jak te białe misie spod bieguna północnego, była skazana na rozszarpanie przez orki? Współczujemy nauczycielom, którzy  mają tę przenośnię przekazać dzieciom szkolnym.

Poniżej memy za portalem Meduzy:


 

 

 

 

 

 

Komentarze