Jednak
wypowiedź muftiego Berdijewa na temat zalet obrzezania dzieci spotkała się z
takim oddźwiękiem w kraju i za granicą, że media rosyjskie podjęły temat. Oczywiście nie w odniesieniu do Rosji, choć faktycznie
– skala nie ta. Chodzi o Egipt. W tym kraju 99%
dziewcząt na wsi i 95% w mieście ma wycięta łechtaczkę, gdy w Rosji są
to dopiero od niedawna i pojedyncze przypadki. W Egipcie od paru lat jest to (dość symbolicznie) karane, a teraz zaostrzono odpowiedzialność karną. Za
obrzezanie dziewcząt, czyli khitanę w myśl
wniesionej dziś pod obrady egipskiego parlamentu ustawy ma grozić 5-7 lat, a gdy dziewczyna w
wyniku zabiegu umrze – 15 lat więzienia. Od 2008 r. khitana jest w Egipcie symbolicznie
karana -- kara wynosiła od 3 m-cy do 3 lat. Karze teraz ma podlegać lekarz, krewni oraz osoby uczestniczące
w operacji. Czy to coś zmieni? Zdaniem
władz – owszem, praktyka jednak wskazuje, że niewiele. Można się obawiać, że kary grożące lekarzom
spowodują wzrost zabiegów pokątnych, a
więc jeszcze mniej bezpiecznych.
Świadomość nie tyle kary, co przestępstwa może choć minimalnie wpłynąć na ograniczenie zabiegów. Oby! Należałoby przede wszystkim karać więzieniem za pozytywną ocenę khitany przez autorytety
religijne czy społeczne. Kobiety argumentują, że chcą zapewnić dzieciom lepszego męża. Czyli to wymagania,
czy zgoda mężczyzn leżą u podstaw tej barbarzyńskiej praktyki.
Bez zmiany mentalności mężczyzn, szczególnie bogatych i ustosunkowanych nic się nie zmieni.
Na razie zdarza się, że niektórzy panowie pochodzący z Afryki, czy Azji nawet po latach
pobytu w Anglii cenią okaleczone kandydatki na żony.Dokąd ich podejście nie ulegnie zmianie żadne kary nie będą skuteczne, bo skoro to warunek znalezienia atrakcyjnego męża? Jaka niewiasta nie chce takiego dla córki? Gdy wszyscy w coś wierzą czarnymi owcami potępianymi przez środowisko są odstępcy. Kto chce losu pariasa dla dziecka? Nieobrzezana dziewczynka jest wyśmiewana i uchodzi za nieczystą, trudniej też znaleźć jej męża.
Komentarze
Prześlij komentarz