Przejdź do głównej zawartości

"Polityczna dzikość" w Polsce

Ilustracja RuAN
Trzeba przyznać, że chociaż nacjonalistyczna, antysemicka i pro cerkiewna agencja RuAN  na ogół przedstawia sytuację światową nieco karykaturalnie, aktualny opis, wydarzeń w Polsce, autorstwa Aleksieja Biełowa,  odpowiada rzeczywistości.  Naprawdę spór o trybunał konstytucyjny wszedł w fazę niebezpieczną. 

 Zacytujmy RuAN: "Europejska elita zaczyna działać metodami, które do niedawna uważała za polityczną dzikość, co teraz  ważniejsze od konkretnych uczestników polskiej awantury. Gdy  system  zarządzania konfliktami,  który przez dziesięciolecia działał sprawnie i precyzyjnie, nagle zaczyna wyjaśniać spory przy użyciu policji i ulicy oraz wzajemnych oskarżeń o przewrót, to znaczy, że dotychczasowe mechanizmy przestały działać. Gdy szwankują mechanizmy zaczyna się nerwowość.[...] Kiedy uprzedni bogowie zaczynają działać jak zwykli obywatele,  ich sakralność kończy się: denerwują się, popełniają błędy, wprowadzają metody siłowe, publicznie się nawzajem  oskarżają. W Polsce nieistotne jest zakończenie konfliktu, ważne, że prezydent i premier podważają wzajemnie swoją legitymność, a spór rozstrzyga policja."  Biełow sugeruje, że  nie tylko napięta sytuacja w Polsce, ale też społeczne protesty we Francji i bunty w Niemczech zapowiadają stopniowy rozkład Unii Europejskiej. Jego zdaniem : "Kiedy bogowie zaczynają na ulicach bić się ze śmiertelnymi, na ogół  już nie za daleko do finalnego akordu wagnerowskiej tragedii". Oczywiście Biełow prezentuje myślenie życzeniowe ,  sytuacja w Polsce jest inna niż we Francji i Niemczech i trudno je porównywać, nic też nie wskazuje na  początek rozpadu Unii. W Stanach Zjednoczonych były przecież podobne demonstracje uliczne. Nie   nie mniej jego  opinia odnosząca się do Polski  jest trafna.  Konflikt na szczeblu najwyższej władzy niczego dobrego dla kraju nie zapowiada.

 Biełow w RuAN

Komentarze